` Legenda punk rocka szykuje nową płytę. Czy to reakcja na obecną władzę? - Antyradio

Legenda punk rocka szykuje nową płytę. Czy to reakcja na obecną władzę?

AKTUALIZACJA 14.02.2025 14.02.2025 14:11
AKTUALIZACJA 14.02.2025 14.02.2025 14:11

Bad Religion od kilku tygodni przygotowują nowy materiał. Istnieje spora szansa, że słynna punkowa kapela zareagowała na wybory prezydenckie w USA.

Bad Religion - Greg Graffin
Fot. Mairo Cinquetti/Splash News/EAST NEWS
  • Zespół Bad Religion prezentuje w mediach społecznościowych zdjęcia, z których wynika, że pracuje nad nowym materiałem.
  • Na razie muzycy nie potwierdzili, czy chodzi o kolejny album, ale wiele może na to wskazywać.
  • Ostatnia płyta Bad Religion ukazała się podczas poprzednich rządów Donalda Trumpa. Obecna sytuacja polityczna w USA sprzyja punkowej reakcji.

Bad Religion nagrywają nową płytę?

Zespół Bad Religion od przeszło ponad 40 lat nie przestaje tworzyć społecznie, politycznie i intelektualnie zaangażowanych utworów. Ta ikona amerykańskiego punk rocka ma na swoim koncie 17 płyt studyjnych. Chociaż członkowie Bad Religion nie nagrali nic nowego od ponad 5 lat, cały czas są aktywni, koncertując po całym świecie. W 2024 roku kapela odwiedziła Polskę, grając koncert z Agnostic Front i Dropkick Murphys.

Wiele wskazuje, że niebawem usłyszymy pierwszy nowy materiał grupy od roku 2019, kiedy to ukazała się ostatnia płyta zatytułowana "Age of Unreason". Tytuł i treść utworów z tego albumu nawiązywał do sytuacji społeczno-politycznej w USA w czasach rządów Donalda Trumpa. Chociaż Bad Religion starają się, żeby ich kawałki były jak najbardziej uniwersalne, wiele piosenek jawnie odnosi się do administracji 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych i konserwatywnych trendów zalewających nie tylko Amerykę, ale również inne kraje świata.

Wygląda na to, że ponowne objęcie przez Trumpa fotela prezydenckiego spowodowało, że zespół postanowił skomentować kierunek, w którym obecnie zmierza USA za pomocą tego, co robi najlepiej - nowych utworów zmyślnie łączących punkowy bunt z intelektualnymi esejami wokalisty Grega Graffina i poetyckimi metaforami Bretta Gurewitza. W mediach społecznościowych tego ostatniego członka Bad Religion od kilku tygodni pojawiają się zdjęcia, potwierdzające, że kapela spotyka się i nagrywa nowy materiał.

"Jakie było wasze pierwsze wrażenie, gdy usłyszeliście naszą muzykę?" - zapytał zagadkowo szef Epitaph Records fanów na Facebooku i Instagramie, wskazując na ekran monitora z zapisem nowej muzyki. Na fotografiach widzimy, że Gurewitz pozuje z Graffinem. Wokalista został też sfotografowany przed mikrofonem. W poprzednich tygodniach Gurewitz spotykał się z pozostałymi członkami Bad Religion - Brianem Bakerem, Jay Bentleyem, Mike'em Dimkichem oraz Jamiem Millerem. 

Quiz: Są 3 rodzaje fanów rocka. Którym jesteś ty? Odpowiedz na 10 pytań

1/10 Przychodzą do ciebie na wieczór znajomi. Który album będzie leciał w tle?

Kiedy premiera 18. płyty Bad Religion?

Na razie zespół nie potwierdził oficjalnie, że nagrywa nowy album. Trudno jednak wyobrazić sobie, żeby chodziło jedynie o single, czy EP-kę. Bad Religion, kiedy się już spotykają, zazwyczaj owocuje to nowym longplayem. Obecnie trudno powiedzieć, kiedy kolejny materiał od weteranów kalifornijskiej sceny punk trafi do sprzedaży. Fanom pozostaje więc czekać.

fot. / Wygraj bilety na Gigantów Rocka w Antyradiu

Można jednak przewidywać, w jakim kierunku pójdzie Bad Religion, biorąc pod uwagę "Age of Unreason". Druga prezydentura Trumpa będzie o wiele bardziej prawicowo-radykalna. W jego otoczeniu o wiele większą rolę odrywa też Elon Musk, który reprezentuje ultrakapitalistyczny korporacjonizm Stanów Zjednoczonych, zaprawiony wybujałym konserwatywnym ego. Z tego powodu można przewidywać, że nowa płyta Bad Religion będzie bardzo polityczna, chociaż zapewne Graffin i Gurewitz zaprezentują też nieco poetyckie przemyślenia na temat ogółu ludzkości i kierunku, w którym zmierza nasz gatunek. Wygląda więc na to, że jest co najmniej jeden plus reelekcji Trumpa na prezydenta - ten fakt zmobilizował starych punkowców do stworzenia nowej płyty.

Źródło: Antyradio/Brett Gurewitz/Facebook