Muzyk zachęca do bojkotu klubów: ''Może nie zagramy, dopóki nie dostaniemy kasy z baru?"

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 22.02.2023 22.02.2023 17:15
AKTUALIZACJA 22.02.2023 22.02.2023 17:15

Muzyk Architects poruszył temat narzucanych przez wiele klubów marż na mech sprzedawany przez zespół.

Koncert

Od lat płyty kiepsko się sprzedają, więc artyści dwoją się i troją, by jak najwięcej koncertować i sprzedawać swój merch. Pandemia utrudniła wszystkim muzykom życie, ale całe szczęście koncerty wracają na dobre. Życie artystów jednak nie jest usłane różami, bo jak się okazuje, nawet nie mogą liczyć na pełen zysk ze sprzedaży swoich koszulek i innych gadżetów. Dlatego pewien muzyk postanowił zaapelować do pozostałych kolegów z branży, by coś z tym zrobić. 

Polecamy

Muzyk zachęca do bojkotu klubów: ''Może nie zagramy, dopóki nie dostaniemy kasy z baru?"

Okazuje się, że w niektórych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii kluby zabierają sobie część zysku zespołu ze sprzedaży merchu, który można kupić w czasie koncertu. Taka praktyka mocno nie podoba się zespołom, co zresztą nie jest niczym dziwnym, i sprawę postanowił nagłośnić Dan Searle z kapeli Architects. Muzyk napisał na swoim Twitterze;

Hej kapele, kiedy będziemy strajkować i pozbędziemy się tych marż na merch w klubach? Albo może nie zagramy, dopóki nie dostaniemy pieniędzy z baru? Czy możemy to załatwić jak najszybciej?

Muzyk poruszył tutaj wątek również dochodów z barów - kluby zarabiają na sprzedaży alkoholu podczas koncertów, ale zyskiem nie dzielą się z zespołami. Na apel Dana Searle'a odpowiedziało wielu artystów, pojawiły się nawet propozycje, by zespół sprzedawał droższe bilety, w ramach których oprócz wejścia na koncert fan dostałby merch bezpośrednio sprzedany przez zespół, bez pośredników. Niektórzy również zasugerowali, by wybierać tylko takie kluby, które nie biorą prowizji od sprzedanego merchu, ale muzyk Architects wyznał, że nie zawsze jest to możliwe. 

Polecamy