Polski gitarzysta opuszcza szeregi Machine Head. Wydano oświadczenie

AKTUALIZACJA 19.02.2024 19.02.2024 11:13
AKTUALIZACJA 19.02.2024 19.02.2024 11:13

Wacław „Vogg” Kiełtyka kończy przygodę jako gitarzysta w zespole Machine Head. Pojawiło się w tej sprawie oświadczenie.

Wacław "Vogg" Kiełtyka
Fot. Zamrznuti tonovi/Shutterstock

Wacław „Vogg” Kiełtyka pożegnał się z legendarnym zespołem Machine Head. Muzyk zasilał szeregi grupy przez blisko 5 lat. Do zespołu trafił w 2019 roku, kiedy to został ogłoszonym gitarzystą, przewidzianym do składu podczas trasy koncertowej w Europie z okazji 25. rocznicy wydania albumu „Burn My Eyes”.

Vogg odchodzi z Machine Head

Wacław Kiełtyka w zespole grał od 2019 roku, jednak ze względu na obowiązki muzyka w innym zespole - Decapitated, podczas części koncertów zastępował go Reece Scruggs znany z Havok. Teraz w mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie, z którego wynika, że gitarzysta opuszcza formację. Zdecydowano się na nie w związku z licznymi pytaniami dotyczącymi występów z Machine Head.

Ostatnio dostaję wiele pytań dotyczących mojej roli gitarzysty @machine_head, więc chciałem wam wszystkim przekazać krótką aktualizację na temat tego, co się dzieje. Trasa w Ameryce Południowej była moją ostatnią z MH. Mam nadzieję, że to wszystko wyjaśnia. Musiało to nastąpić prędzej czy później, ponieważ zarówno Decapitated, jak i Machine Head są obecnie aktywnymi zespołami. Nic więc dziwnego, że niektóre trasy koncertowe nakładają się na siebie. Decapitated to mój absolutny zespół nr 1 i mamy przed sobą niesamowite plany. Wszyscy jesteśmy gotowi ponownie wyruszyć w tym roku do Stanów Zjednoczonych, a także na europejską trasę  - zdradził Wacław Kiełtyka.

Muzyk podziękował także innym członkom zespołu.

Chciałem tylko podziękować @robbflynn, Josephowi, @jaredmaceachern, @matt.alston i wszystkim wspaniałym członkom załogi, z którymi miałem przyjemność pracować podczas mojego pobytu w MH. Nie wiem, jak dziękować za niesamowite możliwości i doświadczenia, które tam miałem. Zawsze będę doceniać szalone chwile, które razem przeżyliśmy. Mam nadzieję, że MH dalej będzie się rozwijał. Jeśli chodzi o mnie, skupiam się na nowych rzeczach Decap, ale nadal jestem gotów pomóc innym zespołom w razie nagłych wypadków – czytamy dalej.

Pod postem pojawił się m.in. wpis Robba Flynna.

Wielki szacunek Vogg. Mieliśmy / mamy wielkie szczęście, że mogliśmy cię mieć przez ten czas. Wszystkiego najlepszego w przyszłości z potężnym Decapitated i wszystkiego najlepszego dla Gosi i dziewczyn

Źródło: Antyradio/Instagram

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!