The Beatles z nowym utworem i wzruszającym teledyskiem! Jackson: „Długo się wahałem”

AKTUALIZACJA 03.11.2023 03.11.2023 16:53
AKTUALIZACJA 03.11.2023 03.11.2023 16:53

Już jest! Najnowszy utwór zespołu The Beatles a wraz z nim teledysk do piosenki „Now and Then”, który wyreżyserował Peter Jackson.

The Beatles z nowym utworem i wzruszającym teledyskiem
Fot. Materiały prasowe

Na ten moment czekali nie tylko fani zespołu The Beatles. Także osoby, dla których twórczość brytyjskiego zespołu nie jest numerem jeden, była ciekawa nowego utworu. Nic dziwnego, piosenka jest naprawdę nietuzinkowa. Do jej stworzenia wykorzystano sztuczną inteligencję. Choć nowe technologie dzielą branżę muzyczną, to w tym przypadku zastosowanie jej było strzałem w dziesiątkę. Pozwoliła ona na oddzielenie wokalu od pianina Johna Lennona w odpowiedniej jakości. Udało się tego dokonać po ponad 40 latach!

Peter Jackson w roli reżysera teledysku

Utwór „Now and Then” swoją premierę miał 2 listopada 2023 roku. Na YouTube w niecałą dobę odsłuchano go ponad 5 mln razy. 3 listopada 2023 roku swoją premierą ma teledysk do piosenki, która zapowiada reedycję „The Red Album” oraz „The Blue Album”. Ukażą się one 10 listopada. W roli reżysera teledysku zadebiutował Peter Jackson. Wcześniej wyreżyserował i wyprodukował dokument „Get Back”. Wzruszający klip odkreśla niezwykłą więź, jaka połączyła Johna, Paula, George’a oraz Ringo przy pracy nad ostatnim w historii utworem The Beatles.

Kiedy Apple poprosiło mnie o stworzenie wideo, długo się wahałem – pomyślałem, że moje najbliższe miesiące będą o wiele milsze, gdy to trudne zadanie będzie problemem innej osoby. Że będę mógł wtedy być jak każdy inny fan The Beatles, wyczekując na piosenkę i teledysk jak na pierwszą gwiazdkę w Wigilię. Pamiętam do dziś, jak w 1995 jak dziecko cieszyłem się na zbliżającą się premierę „Free As A Bird”. Mógłbym ponownie przeżyć coś takiego jak niespełna 30 lat temu – wystarczyło jedynie odmówić Beatlesom. Szczerze mówiąc, samo myślenie o odpowiedzialności, jaka wiąże się ze stworzeniem klipu godnego ostatniej piosenki The Beatles, spowodowała lawinę lęków niemalże nie do pokonania. Moja wieloletnia miłość do zespołu zderzyła się ze ścianą strachu związaną z możliwością zawiedzenia tak wielu osób. Poczułem bardzo mocny brak pewności siebie, bo nigdy wcześniej nie reżyserowałem teledysku, trudno było mi więc wyobrazić sobie, jak mogę dokonać takiej sztuki dla zespołu, który rozpadł się ponad pół wieku temu, nigdy nie wykonał utworu na żywo, a połowy jego członków nie ma już niestety z nami.O wiele łatwiej byłoby uciec od tego zadania. - mówił Peter Jackson.
Potrzebowałem trochę czasu, by wymyślić dobry powód odrzucenia tej propozycji – więc de facto nigdy jej oficjalnie nie przyjąłem – tak naprawdę do tej pory nigdzie oficjalnie nie zadeklarowałem, że zrobię klip do „Now and Then”. Podzieliłem się z Apple obawami, że mamy za mało materiału wideo do wykorzystania. Musielibyśmy korzystać z niewykorzystanych nagrań, ale mamy ich tak mało… Nikt nie przypominał sobie, aby w 1995 roku ktoś nagrał Paula, George’a i Ringo, którzy pracowali nad „Now and Then” … Nie ma zbyt wielu ujęć Johna z połowy lat 70., kiedy powstało to demo… Marudziłem, że nie istnieje zbyt wiele niepublikowanych jeszcze ujęć The Beatles z lat 60… Nie było nawet zapisu prac Paula i Ringo z ubiegłego roku ze studia. Klip The Beatles musi mieć świetne ujęcia The Beatles w centrum wydarzeń. Nie ma opcji, by użyć aktorów lub CGI. Każde ujęcie The Beatles musi być prawdziwe. Wciąż nie miałem pomysłu, jak zrobić teledysk „Now and Then”, a wiedziałem, że argument o braku wystarczającej ilości dobrych nagrań byłby wymówką do przyjęcia. Moje obawy i lęki miały solidne podstawy do odmowy bez wyjścia na tchórza. - kontynuował.

Później Jackson uchylił rąbka tajemnicy, jak wyglądała praca nad teledyskiem. Jego obawy zostały szybko uciszone przez członków zespołu.

Apple odesłało ponad 14 godzin zapomnianych nagrań z sesji z 1995 roku, w tym kilka godzin ujęć Paula, George’a i Ringo pracujących nad „Now and Then”. Sean i Olivia znaleźli kilka świetnych nagrań w archiwach domowych i również mi je wysłali. Na domiar wszystkiego, Pete Best był na tyle uprzejmy, by wysłać mi film z The Beatles, występującymi w skórzanych garniturach, jedno z pierwszych zarejestrowanych nagrań zespołu, niepublikowane nigdy wcześniej. To kompletnie zmieniło sytuację – wreszcie zobaczyłem, jak mógłby powstać z tego teledysk. Właściwie to o wiele łatwiej było mi przygotować te materiały pod kątem filmu krótkometrażowego, więc właśnie na tym się skupiłem. Mój brak pewności siebie w temacie klipów muzycznych przestawał mieć znaczenie, skoro nie robiłem teledysku, tylko dokument, prawda? Ale nawet wtedy brakowało mi solidnej wizji tego, czym powinien być ów krótki metraż – więc sięgnąłem po piosenkę, by w niej odnaleźć wskazówki. Gdy już oddzieliliśmy głos Johna z taśmy demo, Giles wyprodukował wczesny miks „Now and Then”. Dostałem go w 2022 roku. Pokochałem go z miejsca. Myślę, że odsłuchałem go ponad 50 razy, dla czystej przyjemności słuchania. - mówił.

Historia utworu „Now and Then”

Historia piosenki „Now and Then” zaczyna się w drugiej połowie lat 70. Wtedy John nagrał demo z wokalem i pianinem w swoim nowojorskim mieszkaniu w Dakota Building. W 1994 roku Yoko Ono Lennon przekazała nagranie Paulowi, George’owi i Ringo, razem z demówkami Johna do „Free As A Bird” oraz „Real Love” – te utwory wydano jako single odpowiednio w 1995 i 1996 w ramach projektu „The Beatles Anthology”. W tym samym czasie Paul, George i Ringo nagrali swoje partie i ukończyli wstępny miks „Now and Then” z Jeffem Lynnem w roli producenta. W tamtym czasie technologiczne ograniczenia uniemożliwiły oddzielenie ścieżki wokalnej i pianina Johna, by uzyskać czysty, niezamglony miks potrzebny do ukończenia piosenki. „Now and Then” trafiło do szuflady z nadzieją, że kiedyś technologia umożliwi właściwe pochylenie się nad utworem.

Przenosimy się do 2021 i premiery serii „The Beatles: Get Back” w reżyserii Petera Jacksona. Dokument zachwycił widzów odnowionymi obrazami oraz dźwiękiem. Z pomocą technologii WingNut Films’ MAL, ekipa Jacksona mogła rozłożyć na poszczególne ścieżki filmowy soundtrack mono, izolując wokale i instrumenty, jak również indywidualne głosy w rozmowach The Beatles. To osiągnięcie umożliwiło zrealizowanie w 2022 roku miksu „Revolvera”, używając jako źródła bezpośrednio czterościeżkowe taśmy-matki; doprowadziło także do pytania: co można zrobić z demo „Now and Then”? Peter Jackson i jego ekipa realizatorów dźwięku, dowodzona przez Emile de la Rey, wykorzystali nową technologię także do pozostawionej przez Johna demówki, oddzielając wokal od instrumentów, a jednocześnie zachowując w całości czysty głos Lennona.

W 2022 roku Paul i Ringo rozpoczęli prace nad ukończeniem utworu. Poza wokalem Johna „Now and Then” ma partie elektrycznej i akustycznej gitary nagranej w 1995 przez George’a, nową partię perkusji Ringo oraz bas, gitarę i pianino Paula dopasowane do pianina Johna. Paul dodał slide’owe solo na gitarze zainspirowane Georgem. Paul i Ringo są także odpowiedzialni za chórki w refrenie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!