Animowana parodia „Bring Me To Life” Evanescence
Słynny numer kapeli doczekał się dziwacznej interpretacji. Zobaczcie, jak prezentuje się rysunkowa wersja klipu.
Dzięki tej kompozycji o Evanescence dowiedziała się szersza publika, nie tylko ponurzy metalowcy z krwawiącym sercem. Chwytliwy numer z 2003 roku, który jest błyskotliwym połączeniem nu metalu z gotykiem, zawojował listy przebojów i po dziś dzień radiostacje chętnie po niego sięgają.
Album pochodzi z krążka „Fallen” i znalazł się też na ścieżce dźwiękowej ekranizacji „Daredevila” z 2003 roku. Klip został wyreżyserowany przez Philippa Stölzla. Wokalistka śni o tym, że spada z dachu, wspina się po budynku i znowu spada. Wszystko na tle posępnego miasta, którego widok przygnębi niejednego. W klipie dobrze wypadła Amy Lee i tym sposobem posypały się propozycje filmowe.
Nic zatem dziwnego, że numer doczekał się animowanej parodii, w której mamy analogiczną sytuację, ale wszystko jest jak w krzywym zwierciadle. Główna bohaterka, która ma czym oddychać, lunatykuje i robi dziwne rzeczy - włącznie ze wspinaniem się po budynku.
Tak jak w pierwotnej wersji trafia na Paula McCoya, który jednak nie jest skory do pomocy bohaterce. W konsekwencji spada na ziemię, ale wszystko dobrze się kończy dzięki... Zresztą przekonajcie się sami!
Jak widać w każdej sytuacji trzeba liczyć tylko na siebie. Choć wokal pozostawia wiele do życzenia, to jednak taka wersja z przymrużeniem oka przedstawia twórczość Evanescence z zupełnie innej strony. Kto wpadł na pomysł stworzenia takiej parodii i po co? Te pytania pozostają otwarte, ale jak widać twórcom nie brakuje pomysłów.
Zresztą nie jest to jedyny tak pokręcony cover tego numeru. Kawałek doczekał się również zwierzęcego coveru, w którym koty, koguty czy psy wyją przy akompaniamencie Evanescence. Brzmi to dosyć dziwnie, ale twórca tych głupkowatych wersji ma również na swoim koncie covery „Duality” Slipknota czy „I-E-A-I-A-I-O” System of a Down.
Jak oceniacie parodię „Bring Me to Life” Evanescence?