Chester Bennington: Brałem tyle kwasu, że dziwię się, iż mogę nadal mówić
Wokalista Link Park ma o czym opowiadać jeśli chodzi o przygody z narkotykami i alkoholem. Co spowodowało, że postanowił skończyć z tym szaleństwem?
Wydawać by się mogło, że skoro muzyk odnosi spory sukces, gra na stadionach, a jego płyty rozchodzą się jak świeże bułeczki, to musi skakać z radości pod sam sufit. Tak jednak nie jest. Opowiedział o tym chociażby Jim Root, który walczy na co dzień z niespokojnymi myślami i tak naprawdę czuje się dobrze tylko na scenie.
Podobnie ma Chester Bennington, który opowiedział o negatywnym wpływie sukcesu, który odnoszą muzycy. Niestety muzyk Link Park ma za sobą przyjmowanie silnych narkotyków, o czym postanowił opowiedzieć w jednym z wywiadów:
Byłem na 11 kwasach dziennie. Tyle tego brałem, że się dziwiłem, iż ciągle mogę mówić! Paliłem masę cracku, brałem trochę mety, po prostu siedziałem i wariowałem. Później paliłem opium, żeby się uspokoić. Ważyłem niecałe 50 kilogramów. Moja matka mówiła, że wyglądałem jakbym wrócił z Auschwitz. Tak więc zacząłem palić maryśkę, żeby skończyć z narkotykami. Za każdym razem, gdy dopadało mnie pragnienie paliłem trawkę.
Muzyk przerabiał nie tylko uzależnienie od narkotyków, ale też nie stronił od procentów:
W 2006 roku miałem wybór: przestać pić albo umrzeć. Pogadałem z chłopakami, którzy się otworzyli i powiedzieli jak się czuli. Nie zdawałem sobie sprawę, że powoduję taki koszmar. Byłem świadomy, że miałem problem z piciem oraz narkotykami i że część mojego osobistego życia była szalona. Nie wiedziałem, że wpływa to na osoby mnie otaczające do momentu, gdy powiedziano mi, jak naprawdę wypadam. To był szok. Mówili, że miałem dwa oblicza - Chester i ten wkur*iający facet. Nie chciałem nim być.
Artysta zauważa, że niestety życie to nie bajka, a świat rockmana nie jest wcale tak różowy jak się niektórym wydaje:
Pogląd, że sukces równa się szczęście po prostu mnie wkurza. To śmieszne, gdy myślisz, że skoro odniosłeś teraz sukces to jesteś odporny na pełen zakres ludzkiego doświadczenia. Ale zdajemy też sobie sprawę, że nie jesteśmy już dzieciakami, nie jesteśmy młodzieńcami z tym nastoletnim lękiem, poczuciem: „Dlaczego świat mnie wkurza?” i znalezieniem sposobu, żeby to wyrazić.
Muzyk postanowił nieco rozwinąć tę myśl:
Odnieśliśmy sporo sukcesów i spotkało nas wiele fajnych rzeczy, ale są sprawy, które są dla nas naprawdę istotne. Gdy poruszamy temat tekstów nie możemy wrócić do tego stanu wściekłych dzieciaków. Musimy porozmawiać o tym co wiąże się z tym kim jesteśmy teraz. Jednym z tematów, który działa bardzo dobrze i rozciąga się na różne obszary to pytanie „Za co warto walczyć?” - w tym momencie pojawiają się różne odpowiedzi.
O swoich przygodach narkotykowych opowiedział również Corey Taylor, Max Cavalera czy Chino Moreno. Te wszystkie przygody z używkami oczywiście miały swoje odzwierciedlenie w twórczości muzyków.
Tymczasem Link Park szykuje następcę „The Hunting Party”, nad którym pracuje od listopada 2015 roku. Natomiast w maju 2016 mogliśmy zobaczyć kilka nagrań, które skomentował Mike Shinoda. Formacja pokazała również swoje studio nagraniowe w 360 stopniach. Zapewne podczas polskiego koncertu Linkin Park na Impact Festival 2017 kapela zaprezentuje nowe kawałki.