Gitarzysta I Am Morbid zatrzymany przez policję w Bielsku-Białej
Ira Black to człowiek, któremu źle z oczu patrzy. W celach prewencyjnych, bo tak chyba można założyć, został on zatrzymany przez funkcjonariuszy w województwie śląskim.
Do incydentu doszło późnym popołudniem w poniedziałek 29 maja 2017 roku na kilka godzin przed występem I Am Morbid w klubie Rudeboy w Bielsku-Białej inaugurującym europejską trasę grupy. Gitarzysta formacji, Ira Black (znany też z Metal Church i Westfield Massacre), został wciągnięty do radiowozu, gdzie czterech funkcjonariuszy zaczęło go przesłuchiwać.
Powód zatrzymania pozostaje nieznany. Sam muzyk zmierzał w tym czasie do... pobliskiego salonu piękności w celu wykonania manicure'u - jego paznokieć rozdwoił się.
Gitarzysta udokumentował cały ciąg zdarzeń na zdjęciach, które opublikował na Facebooku:
Muzyk w swoim poście przedstawił m.in. kulisy tego jak doszło do złamania paznokcia:
Wczoraj jadłem pistacje w Stambule i złamałem paznokieć o skorupkę. Po podróży znaleźliśmy się w Bielsku-Białej, spytałem organizatora o to gdzie jest salon manicure i żeby pomógł mi go zlokalizować na GPS-ie. Powiedział, że jest tuż za rogiem. Skręciłem dwa razy w prawo i w ciągu 90 sekund zostałem zgarnięty do vana przez czterech policjantów w paramilitarnych mundurach. Usłyszałem syrenę i van ruszył w moją stronę, otworzyły się drzwi, a policjant powiedział coś do mnie po polsku. Spytałem czy mówią po angielsku, dodałem, że jest Amerykaninem. Zażądałem, żeby mi powiedzieli o co chodzi, przecież wciągnęli mnie siłą! Wszyscy jednak milczeli.
Gitarzysta zdążył wysłać wiadomość do swojego kolegi z zespołu, Billa Hudsona. Ira Black w swoim poście napisał, że furgonetka w pewnym momencie się zatrzymała, a jeden z funkcjonariuszy zaczął zadawać pytania dotyczące danych personalnych. Do gitarzysty zadzwonił Hudson. Rozmowa została przełączona na tryb głośno mówiący. W końcu od słowa do słowa, gdy policjanci zrozumieli, że mają do czynienia z muzykiem, który za kilka godzin ma zagrać koncert, doszli do wniosku, że nic się nie stało i odstawili go pod klub.
Najgorsze jednak jest to, że... paznokieć wciąż pozostał złamany. W serwisie YouTube próżno szukać materiałów wideo z tego koncertu I Am Morbid. Czy paznokieć go zrujnował? O tym wiedzą tylko ci, którzy tam byli.