Mark Hoppus z Blink-182 mówi, że będzie żył! Artysta stwierdził, że "chemia działa"
Legendarny basista i wokalista Mark Hoppus z Blink-182 zdradził, że ma raka i od kilku miesięcy przechodzi chemioterapię. Postanowił podzielić się kolejną aktualizacją swojego zdrowia.
Mark Hoppus podzielił się dobrymi wieściami
Jak pewnie wiecie, Mark Hoppus z Blink-182 cierpi na chłoniaka komórek B - taki sam rodzaj raka, z którym wygrała jego matka. Wygląda na to, że legendarny pop-punkowy muzyk idzie podobną drogą. Stwierdził bowiem w oświadczeniu na Twitterze, że chemioterapia działa!
Jak czytamy:
Skany twierdzą, że chemioterapia działa! Nadal mam przed sobą całe miesiące terapii, ale to najlepsze, co mogłem usłyszeć. Jestem wdzięczny wszystkim za wsparcie, a trucizna, którą we mnie wpompowują lekarze oraz wasze życzenia niszczą tego raka.
Mark Hoppus ostatnio również wyznał, że podczas obecnej chemioterapii czuje się lepiej, niż po poprzedniej. Niestety odczuwa też większe nudności, ale jest już w stanie wyjść z domu na spacer, co było wcześniej niemożliwe.
Nie może się jednak z nikim spotykać, bo ma za mało białych krwinek, więc większość czasu spędza w domu oglądając filmy i bawiąc się z psami. Miejmy nadzieję, że leczenie odniesie skutek i muzyk szybko wróci do zdrowia.
Wokalista przyznał w pierwszym oświadczeniu, że stara się pozostać pełen nadziei i nastawiony pozytywnie do tej walki:
Mam raka. To jest do d*py i jestem przestraszony, ale z drugiej strony mam świetnych doktorów, rodzinę i przyjaciół, którzy pomogą mi w tym procesie. Wciąż przede mną kilka miesięcy terapii, ale staram się być nastawiony optymistycznie i pełen nadziei. Czekam nadzień, kiedy będę zdrowy i mam nadzieję, że niedługo zobaczymy się na scenie. Kocham was wszystkich.