Nie żyje wdowa po Waynie Staticu. Miała 33 lata
Frontman Static-X, Wayne Static, zmarł 1 listopada 2014 roku w wieku 48 lat. Teraz dołączyła do niego jego żona, Tera Wray Static.
Nie ujawniono jeszcze szczegółów śmierci kobiety. Jednak współpracownicy Statica potwierdzili ten smutny fakt i podejrzewają, że było to samobójstwo.
Niewykluczone, że Tera Wray Static zażyła śmiertelną dawkę leków lub narkotyków. W 2014 roku wyjawiając przyczyny śmierci Wayne'a Statica mówiła:
Zażył oksykodon, Xanax i alkohol, aby pozbyć się ataków paniki. Xanax, który posiadał, był przepisany przez lekarza - rzadko miał receptę, z reguły brał mój. Ja i Wayne nadużywaliśmy kiedyś kokainy i ecstasy, jednak skończyliśmy z tym w 2009 roku.
Tera i Wayne byli kochającą się parą. Wokalista był na tyle przywiązany do partnerki, że nie ruszał się bez niej w trasy, co ostatecznie mogło być powodem rozłamu w kapeli:
Chciałem, żeby Tera była cały czas ze mną. Towarzyszyła mi nawet podczas udzielania wywiadów. Kochamy się. Wchodziła na scenę i tańczyła do kilku piosenek. Tony Campos, nasz były basista, chyba tego nie akceptował i myślał, że skoro ona nie jest w zespole, to nie powinno jej tu być. Nie podobało mu się, że cały czas była w pobliżu. Mnie by nie obchodziło, że czyjaś dziewczyna jest z nami podczas wywiadu. Zabawne jest, że nim się pobraliśmy, a Tera była jeszcze aktorką porno, jeździła z nami przez cały rok i wszyscy ja uwielbiali. Potem wzięliśmy ślub i nie wiem dlaczego, ale wszystko się zmieniło.
Tera Wray Static uczciła pamięć po zmarłym mężu robiąc sobie tatuaż z jego wizerunkiem. To jak wyglądał pokazała na zdjęciu opublikowanym na Facebooku:
Gdy poznamy szczegóły śmierci Tery Wray Static będziemy o nich informować w serwisie Antyradio.pl.