Posłuchaj najgorszego coveru „Painkiller” Judas Priest
Uwielbiacie tytułową kompozycję z dwunastego krążka Judas Priest? Po tej wersji nigdy nie spojrzycie na nią tak samo...
Jak oddać hołd ulubionemu zespołowi, którego twórczość zmieniła nasze życie i zachęciła do sięgnięcia po instrument? Oczywiście można skrzyknąć kolegów i nagrać w piwnicy cover naszego ulubionego kawałka z jego repertuaru. Ale to droga po linii najmniejszego oporu, którą wybiera w dzisiejszych czasach co drugi YouTuber...
Zupełnie co innego wziąć do ręki flet - zdawałoby się, kompletnie nieprzystający do metalu instrument, no chyba że mówimy o zespołach pokroju Ayreon - ze wspomnianej piwnicy zaiwanić wiadro na śmieci i jeszcze po drodze przytachać bezpańskiego kota. Nagrać własną interpretację z takim instrumentarium - to jest dopiero coś.
Doskonale wie o tym YouTuber z naszego ulubionego kanału Shittyflute, który specjalizuje się w wygrywaniu na flecie... absolutnie wszystkiego. Na szczęście dość często sięga też po klasyki cięższego brzmienia - jak w tym przypadku. Wydany w 1990 roku kawałek Judas Priest pochodził z tak samo zatytułowanej płyty, która na 15 lat stała się ostatnią z udziałem Roba Halforda.
Być może wokalista wróciłby do zespołu szybciej, gdyby usłyszał Shittyflute w akcji? Może nie byłby w stanie znieść takiego świętokradztwa i czym prędzej pragnąłby nagrać nowy materiał, który zatarłby na kartach historii wspomnienie tego wykonania. Jesteśmy naprawdę ciekawi, co Halford powiedziałby o tym coverze.
Waszego zdania zresztą też jesteśmy ciekawi:
Jeśli macie ochotę dalej podręczyć swoje uszy - mamy dla Was więcej! Posłuchajcie wykonanych na fletach szlagierów Metalliki, Slayera i Megadeth, a także kawałków Iron Maiden. Polecamy również zestawienia najgorszych coverów „The Final Countdown” Europe, Guns N' Roses i „It’s My Life” zespołu Bon Jovi oraz popowe gwiazdki masakrujące rocka.