Syn perkusisty Cream opowiedział o ostatnich chwilach swojego ojca
Syn Gingera Bakera, Kofi wyznał, że tuż przed śmiercią rozwiązał wieloletni konflikt z ojcem i opowiedział o jego ostatnich chwilach.
Perkusista Ginger Baker z grupy Cream trafił do szpitala pod koniec września 2019 roku. Jego rodzina poprosiła wówczas o modlitwy, ponieważ był w stanie krytycznym. Muzykowi nie udało się wyzdrowieć i perkusista zmarł 6 października. Na temat śmierci artysty w sieci wypowiadała się jego córka, Nettie Baker. Tym razem głos zabrał jej brat.
Ginger Baker: Syn perkusisty o ostatnich chwilach ojca
Kofi Baker udzielił wywiadu dla Rolling Stone, w którym podzielił się bardzo osobistymi informacjami dotyczącymi jego relacji z ojcem. Okazało się, że mężczyźni od lat żyli w konflikcie i pogodzili się dopiero przed śmiercią perkusisty:
Powtarzałem mojej dziewczynie, że kiedy mój ojciec umrze, nic nie poczuję. Naprawdę nie sądziłem, że to zrobi na mnie jakiekolwiek wrażenie. Dupek otworzył się przede mną dopiero przed śmiercią. Gdyby tego nie zrobił, byłoby mi pewnie teraz łatwiej. Nie sądziłem, że to wydarzenie tak na mnie wpłynie.
Kofi i Ginger pokłócili się wiele lat temu. Perkusista Cream miał powiedzieć synowi, że ten zupełnie go nie obchodzi. Słowa ojca wisiały nad Kofim przez całe życie aż do ostatnich odwiedzin jego taty w szpitalu.
To było niesamowite, że udało nam się złapać kontakt. Nie wiem, czy ludzie się zmieniają przed śmiercią. Myślę, że wiedział, że umiera i może być sobą. Po prostu odpuścił twardą postawę. Pod tym jego temperamentem i pozorami był naprawdę kochającą osobą. Po prostu nie potrafił tego okazać.
Kofi przyznaje, że żałuje, iż nie może spędzić z ojcem więcej czasu.
Tata po prostu zasnął. Cieszę się, że odszedł spokojnie, ale bardzo mi przykro, że nie mamy dla siebie jeszcze chociaż jednego dnia. Jednak jestem szczęśliwy, że mogłem go trzymać za rękę.
Zobacz też: Muniek Staszczyk opowiedział o wylewie: Los się ze mną łaskawie obszedł [WIDEO]