Wokalista Puddle of Mudd przerwał koncert, bo... raziło go światło
Wokalista Puddle of Mudd Wes Scantlin przerwał koncert i zszedł ze sceny z bardzo kuriozalnego powodu - raziło go światło. Jak nietrudno się domyślić, publiczność nie była zbyt zadowolona z tego powodu.
Wokalista Puddle of Mudd przerwał koncert, bo... raziło go światło
Do samego "incydentu" doszło w sali Epic w Green Bay (stan Wisconsin). Podczas jednego z pierwszych utworów, wokalista grupy Wes Scantlin zaczął ostentacyjnie zakrywać twarz rękoma. Nagranie z koncertu udostępnił w sieci fan zespołu, Mitch Andre.
W 3-minutowym klipie widzimy bardzo niezadowolonego lidera Puddle of Mudd, który po skończeniu piosenki mówi do publiczności:
Nie mam pojęcia, czemu te światła mają mnie oślepiać przez cały koncert. Teraz mogę was widzieć. Ale mówię wam - to tak jakby ktoś mi świecił je*aną latarką w je*aną twarz przez cały czas. Nie sądzę, żeby to było ku*wa fajne. Robotę odpier*ala tu jakiś skończony idiota. Pier*ol się pajacu. Znikąd nagle się pojawia kolejny je*any dupek. Też mam latarkę, ty pier*olony matkoje*co.
Andre skomentował całe zajaście w podpisie wideo, rozrysowując kontekst sytuacyjny:
Naprawdę mam nadzieję, że West otrzyma pomoc, której potrzebuje. Byliście jednym z moich ulubionych zespołów... Niestety, wraz z przyjaciółmi musieliśmy wyjść po drugiej piosence, bo to pierwszy raz, kiedy wyszliśmy z powodu jakości występu. Do tego spóźniliście się o pół godziny. To był mój drugi koncert Puddle of Mudd i będzie on moim ostatnim. Wes wyszedł w połowie ich czwartej piosenki.
Inny fan, niejaki Tyler Patnode również udostępnił wideo i podpisał je słowami:
To był bez dwóch zdań najgorszy występ jaki w życiu widziałem. Naprawdę mi szkoda Epic Event Center za bycie gospodarzami tego g*wna. Powinni pójść na emeryturę 10 lat temu.
Nagranie zobaczycie poniżej: