Nowy polski zespół śpiewa po śląsku. Kim są Hood of Joy?
Zespół Hood of Joy z Katowic debiutuje z utworem "AWF", śpiewanym po śląsku. Posłuchaj nowego singla oraz EP-ki "Family and Friends", będącej zapisem uniwersalnych obserwacji otaczającego nas świata.
- Hood of Joy z Katowic przedstawili utwór "AWF" w języku śląskim, łącząc lokalną kulturę z nowoczesnym brzmieniem rock'n'rolla.
- Zespół, który powstał z inicjatywy Pawła Mikołajca i Krzysztofa Łazika, zdobywa fanów dzięki unikalnemu podejściu do muzyki, łącząc punk rock z alternatywą.
- Debiutancka EP-ka „Family and Friends” eksploruje tematy związane z rzeczywistością i emocjami, oferując dojrzałe teksty pełne tęsknoty i rozczarowań.
Kim są Hood of Joy - nowy śląski zespół?
Katowicki zespół Hood of Joy zaprezentował nowy singiel pod tytułem "AWF". Ich EP-ka pod tytułem "Family and Friends" została nagrana w języku angielskim. Nowy utwór został jednak zaśpiewany po śląsku.
Quiz: Quiz z polskiego rocka. Polaku, odpowiesz na przynajmniej połowę pytań?
Poniżej znajdziesz wszystkie najważniejsze informacje na temat Hood of Joy, a także posłuchasz kawałka "AWF". Dlaczego w najnowszym utworze zespół zdecydował się na język śląski?
O czym jest "AWF" zespołu Hood of Joy?
20 października 2026 roku grupa Hood of Joy zaprezentowała swoje najnowsze dokonanie - trwający ponad 3 minuty utwór "AWF", który został zaśpiewany po śląsku. Jak zdradzają sami muzycy, piosenka to "prostu kilku wątkowa historia o gościu który mieszka w Katowicach na osiedlu przy AWF". Poniżej możecie posłuchać singla.
W skład zespołu Hood of Joy wchodzą:
- Paweł Mikołajec - wokal, gitara, teksty, muzyka,
- Krzysztof Łazik - gitara basowa,
- Damian Chojnacki - Gitara,
- Damian Mirowski - perkusja,
- Tomasz Plażuk - syntezatory.
Grupa powstała z inicjatywy Pawła Mikołajca i Krzysztofa Łazika. - Znamy się ze sceny Katowickiej deskorolki, bo obaj jesteśmy skejtami "dziadkami". Obaj jesteśmy też fanami kultury i sztuki. Trafiliśmy na siebie na wernisażu wystawy malarstwa "BLOKOWISKO" organizowanej w ramach OFF Festivalu. Po wernisażu poszliśmy do knajpy, okazało się, że Krzysiek jest z Siemianowic - wspomina wokalista.
- Puściłem mu piosenkę Śląskiej grupy bluesowej "W siemianowicach" i zaczęliśmy gadać o muzyce, aż doszliśmy do momentu, w którym uznaliśmy, że spróbujemy założyć własny band. Na początku graliśmy sami. Finalnie do składu dołączyło dwóch Damianów. Damian Chojnacki, który na polskiej scenie Stonerowej ma już swoją pozycję z zespołem Astral Nomad, oraz perkusista Damian MIrowski ze sceny HC (Social Act, Protein, Regres). Niedawno dołączył do nas Tomek, który gra na syntezatorach - dodaje.
10 najlepszych gitarzystów w historii. Brian May dopiero na 9. miejscu
- 10 Zobacz zdjęcia
Dlaczego Hood of Joy nagrali singiel po śląsku?
Dlaczego mimo EP-ki nagranej po angielsku nowy singiel jest w języku śląskim? - Pisząc po śląsku nie próbuję niczego udowodnić. Jestem Ślązakiem. Mówię po śląsku a przede wszystkim myślę po śląsku. Był to więc naturalny dla mnie proces. Nie jest to też żadna misja szerzenia śląskiej kultury czy języka. Nie używam też typowych śląskich słów, które miałyby sprawić że ten numer jest jakiś wyjątkowo śląski - tłumaczy Mikołajec.
- Sam mam w pewnym sensie awersję do robienia ze śląskich słów jakichś cool namingów na knajpy czy rzeczy. Jest masa knajp miejsc i inicjatyw, które nazwane są śląskimi słowami i wszystkie mają jeden wspólny mianownik. Nikt w tych miejscach nie godo. Śląski zostaje tylko na poziomie czegoś przaśnego, śmiesznego, z dystansem. Śląskość we mnie jest tak silna, że mnie to osobiście dotyka. I z pewnością nie jest to ostatni numer, w którym użyję tego języka, bo to po prostu język, którym się posługuję. Wszyscy członkowie zespołu znają język śląski mniej lub bardziej, i swobodnie posługujemy się nim podczas prób i nie tylko - dodaje.
Czym inspiruje się zespół Hood of Joy i skąd pochodzi jego nazwa?
Muzyka Hood of Joy zapewne przypadnie o gustu miłośnikom gitarowego grania. Skąd jednak kapela czerpie inspiracje? - Gramy rock'n'rolla. Ciężko powiedzieć czym się inspirujemy, bo każdy z nas przesłuchał już w swoim życiu naprawdę bardzo dużo muzyki. Kompozytorem i tekściarzem jest lider zespołu Paweł. Paweł zaczynał swoją przygodę muzyczną ze sceną bluesową, mając okazję jamować na jednej scenie z takimi muzykami jak Sławek Wierzcholski, Jan Kyks Skrzek czy Leszek Winder. Mimo to jego serce należy głównie do alternatywy i punk rocka. The Stooges, Fall, Deus, Sex Pistols, PiL, Lou Reed, Patti Smith...długo by wymieniać - tłumaczą muzycy.
Wyjaśnili też, skąd pomysł na nazwę kapeli. - Nazwa wzięła się z piosenki, która jest na EP. Numer jest o kobiecie, która ma wszystko, ale żyje w głębokim smutku i tęsknocie za czymś czego nie ma. Miesza na typowej dzielnicy, drogich identycznych domów jednorodzinnych, przed którymi stoją piękne drogie SUVy. Mamy w zespole bardzo krytyczny stosunek do życia na pokaz i do konsumpcjonizmu, stąd nazwa piosenki okazała się nam tak podobać, że została nazwą zespołu - powiedzieli członkowie Hood of Joy.
"Family and Friends" - pierwsza EP-ka Hood of Joy
Wspomniana EP-ka - "Family and Friends", ukazała się w pierwszej połowie 2026 roku. Składa się z czterech kawałków, które wiążą się w szerzą opowieść o otaczającej członków Hood of Joy rzeczywistości. - EP to koncept. To historie ludzi, które z jednej strony są intymne a z drugiej strony każdy zna kogoś, kogo umieściłby w roli bohatera w jednej z naszych piosenek. Wystarczy posłuchać. To raczej teksty dojrzałe, pełne rozczarowań, tęsknoty, smutku. W dużej mierze mówią o zmęczeniu które spowodowane jest życiem w dzisiejszym świecie. Rozstania, śmierć, depresja, gonitwa za niedoścignionym. Bohater zaczyna się gubić w tym świecie. To nie jest wesoła EP...Tytuł EP to "Familly and Friends". Posłuchaj tekstów a stawiamy zakład, że masz w rodzinie lub wśród przyjaciół kogoś, kto pasuje do tych historii - wyjaśnili muzycy.
Pierwszym kawałkiem z "Family and Friends" jest utwór "Katowice". - Singiel z tej EP to historia o rozstaniach i powrotach. Jak to często przy nich bywa, często zostaje pies - "And you try to be so assertive, like our dog with his favourite ball". Historia dzieje się w Katowicach, numer powstał w Katowicach, w Katowicach został również nagrany i wyprodukowany. To też pewien łącznik, ponieważ cały skład zespołu jest ze Śląska i kręcimy się wokół Katowic - dodał Mikołajec.
- Wydaliśmy EP, premiera singla miała miejsce w Radiu Katowice, następnie zostaliśmy zaproszeni na wywiad do tegoż radia. Release Party odbyło się w 5 domu, gdzie zagraliśmy z zespołem Żonta i Social Act. Następnie zagraliśmy w Leśniczówce na WPG LIVE oraz jako headliner na 3 dniowym festiwalu kultury skateboardingu PROCES w Katowicach. Nagraliśmy też live sesję w KTW na 18 piętrze - wymieniają swoje osiągnięcia członkowie Hood of Joy. Pozostaje nam czekać na płytę długogrającą.
Źródło: Antyradio
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!