Polski „punkowy” hit z 2002 roku wciąż zachwyca świeżością. Takiej mocy może pozazdrościć wiele zagranicznych gwiazd

AKTUALIZACJA 06.11.2026 06.11.2026 12:55
AKTUALIZACJA 06.11.2026 06.11.2026 12:55

Jak Cool Kids of Death stworzyli "Butelki z benzyną i kamienie", który stał się kultowym hymn młodego pokolenia XXI wieku? Połączenie surowego brzmienia z buntowniczymi tekstami wywołało zainteresowanie krytyków, a wkrótce również zwyczajnych słuchaczy. Dziś kawałek ten przypomina wielu z nich czasy młodości. 

Cool Kids of Death
Fot. Krzysztof Wojciechowski / Forum
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Cool Kids of Death zdobyli serca polskich krytyków dzięki utworowi "Butelki z benzyną i kamienie", który początkowo miał surowe brzmienie uzyskane w domowych warunkach.
  • Zespół zadebiutował w 2001 roku, wyróżniając się buntowniczym podejściem i nowatorskim sposobem na łączenie muzyki z krytyką mediów.
  • Choć muzycy z CKOD zaczynali jako niedoświadczeni entuzjaści z Łodzi, ich piosenka stała się hymnem młodego pokolenia XXI wieku.

Jak Cool Kids of Death odnieśli sukces? 

Na początku XXI wieku polska muzyka rockowa pokazała nową twarz za sprawą kolejnego pokolenia muzyków, którzy wchodzili na scenę. Wśród nich znalazł się łódzki zespół Cool Kids of Death, który ma w swoim repertuarze buntowniczy utwór, będący ponadczasowym hitem. 

Quiz: Quiz z polskiego rocka. Polaku, odpowiesz na przynajmniej połowę pytań?

print screen z Maanam/YouTube
1/15 Z której płyty Maanamu pochodzi utwór "Po to jesteś na świecie"?

Zanim jednak piosenka "Butelki z benzyną i kamienie" sprawiła, że o kapeli usłyszała cała polska, niedoświadczeni muzycy przeszli długą drogę, często pracując nad nagraniem po omacku. Nie przeszkodził im to jednak w powołaniu do życia hitu, który Polacy kochają do dziś. 

Jak powstała piosenka "Butelki z benzyną i kamienie" zespołu Cool Kids of Death? 

Zespół Cool Kids of Death powstał w 2001 roku w Łodzi. Inspiracją stojącą za nazwą kapeli była piosenka brytyjskiego zespołu indie Saint Etienne. Muzyka jaką grali młodzi muzycy nie była czymś oczywistym w ówczesnej Polsce. Podobnie zresztą jak sposób jej tworzenia. 

Jak przypomina strona audycjekulturalne.pl, Cool Kids of Death byli objawieniem na rodzimej scenie gitarowej. Do tej pory nikt tak w naszym kraju nie grał. Nie chodzi jedynie o brzmienie i buntowniczą postawę kapeli, ale również fakt, że w na początku nowej ery nagrywanie muzyki w domu było prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. 

Za kawałek "Butelki z benzyną i kamienie" odpowiada gitarzysta grupy Marcin "Cinass" Kowalski, który skomponował go we własnym domu na komputerze. W ten sposób powstała całkowicie samodzielnie nagrana linia basu. Z tym pomysłem, wypalonym na płycie CD-R, stawił się przed lokalnym grafikiem i twórcą komiksów Krzysztofem Ostrowskim - przyszłym wokaliście CKOD. Chociaż nie miał związku z muzyką, twórczość Kowalskiego sprawiła, że postanowili założyć zespół. 

Młodzieńczy entuzjazm sprawił, że niedoświadczona kapela utworzona w styczniu, w czerwcu miała już podpisany kontrakt na płytę. Warszawska Sissy Records szukała polskich zespołów, które będą wpisywać się w popularnej na zachodzie fali nowej, rockowej rewolucji. I chociaż energia oraz buntownicza postawa Cool Kids of Death były atutami kapeli, warstwa techniczna nagrań nie spełniała oczekiwań wytwórni. 

Cool Kids of Death - koncert
fot. Bartek Sadowski / Forum / Cool Kids of Death - koncert

Zaangażowano więc Andrzeja Smolika, który miał być producentem singla. Kiedy stanął przed amatorskim komputerowym nagraniu stworzonym w pełni elektronicznie, polecił muzykom zagrać linię basu na żywo. Niestety Smolikowi nie podobało się brzmienie i postanowił odpuścić ingerencję w warstwę instrumentalną. Polecił jednak CKOD, by chociaż partie wokalne nagrali w profesjonalnym studiu w celu uzyskania lepszego brzmienia. 

Muzycy zgłosili się do Radia Łódź, ale mimo usilnych starań, wokale zostały nagrane w dość nietypowy sposób - pod okiem profesjonalisty raczej by nie przeszedł. Niedoświadczeni członkowie Cool Kids of Death jedną z partii wokalnych nagrali w taki sposób, że nie brzmiała dobrze, więc zastosowali trik, który wówczas był czymś nowatorskim - cyfrowo obniżyli drugą ścieżkę. 

Co było inspiracją dla powstania utworu "Butelki z benzyną i kamienie" Cool Kids of Death? 

Dzięki tym poszukiwaniom członków CKOD utwór "Butelki z benzyną i kamienie" uzyskał interesujące i niespotykane wówczas na polskim rynku surowe brzmienie. Był to powód, dla którego przykuł uwagę i odniósł sukces. Ale warto podkreślić, że początkowo był to sukces wśród krytyków. "Butelki z benzyną i kamienie" wydany na EP-ce, a potem debiutanckiej płycie zespołu nie cieszył się popularnością wśród zwykłych słuchaczy. 

To swego rodzaju paradoks, bo Ostrowski napisał tekst, w którym dostaje się mediom. Inspiracją dla utworu "Butelki z benzyną i kamienie" był program dla nastolatków emitowany w TVP po tytułem "Rower Błażeja". Młodzieżowa audycja nie podobała się wokaliście, więc postanowił przemycić w kawałku jej krytykę.

Jak na ironię losu przystało, CKOD zostali zaproszeni do "Roweru Błażeja", gdzie wystąpili i do tego zagrali z playbacku. Pojawili się też w krytykowanej stacji, której nazwa pada w teście "Butelek z benzyną i kamieni" - MTV. To też ciekawy wątek, bo na początku XXI wieku telewizja ta wciąż spełniała w dużej mierze swoją misję, zawartą w nazwie - zajmowała się muzyką. Z dzisiejszej perspektywy według Ostrowskiego MTV "urąga człowieczeństwu". Wówczas mimo wszystko Cool Kids of Death wystąpili z kawałkiem w MTV i w przeciwieństwie do TVP, mogli zagrać go na żywo. 

Jak widać, na dość wczesnym etapie istnienia zespołu bezkompromisowość Cool Kids of Death została złamana. Zresztą fenomen kapeli starano się wpisać w ówczesne trendy. Zbuntowani młodzi muzycy zostali określeni przez media jako młodzież z łódzkich blokowisk. I chociaż początki "Butelek z benzyną i kamieni" to rzeczywiście pokój w typowym polskim bloku, muzykom CKOD bliżej było o środowiska inteligenckiego, niż chłopaków siedzących na ławkach. 

Z czasem utwór "Butelki z benzyną i kamienie" stał się prawdziwym hitem, kojarzonym z Cool Kids of Death do tej pory, granym również w erze odrodzenia zespołu, które nastąpiło w 2021 roku. I chociaż teraz ponad 40-letni muzycy wykonujący młodzieżowy utwór o buntowniczym tekście mogą śmieszyć kogoś z boku, kawałek CKOD stał się swego rodzaju hymnem osób, których młodość przypadła na początek XXI wieku. 

Źródło: Antyradio/audycjekulturalne.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!