Metalowy zespół nagrał utwór inspirowany jedną z najgłośniejszych zbrodni PRL-u
Zbrodnia połaniecka z 1976 roku, która wstrząsnęła Polską, inspiruje popkulturę, czego dowodem jest utwór zespołu Voidhanger zatytułowany "Silent Night, Deadly Night (25.12.1976)". Muzyka metalowa doskonale oddaje grozę i okrucieństwo tamtych wydarzeń, zestawiając elementy zbrodni z motywami religijnymi.
- Zbrodnia połaniecka z 1976 roku to przerażające wydarzenie, które poruszyło Polskę i znalazło odzwierciedlenie w popkulturze, inspirując między innymi zespół Voidhanger.
- Chodzi o brutalny mord młodej ciężarnej kobiety i jej rodziny, owiany zmową milczenia, w której brało udział około 30 naocznych świadków, zastraszonych i skorumpowanych przez sprawców.
- Mroczny charakter tej zbrodni wpłynął też na twórców filmowych oraz muzyków, czego przykładem jej kawałek "Silent Night, Deadly Night (25.12.1976)".
Jak zbrodnia połaniecka zainspirowała zespół Voidhanger?
Zbrodnia połaniecka to głośna kryminalna historia z czasów PRL-u. Niebawem widzowie HBO zobaczą serial inspirowany przerażającymi wydarzeniami z grudnia 1976 roku. To jednak nie jedyne popkulturowe wykorzystanie tej medialnej sprawy.
Quiz: Tym razem coś dla fanów metalu. Znawca ciężkich brzmień zgarnie w quizie choć 10/15
W 2012 roku metalowy zespół Voidhanger stworzył utwór, który odnosi się do zbrodni połanieckiej. Jak wygadały kulisy potrójnego morderstwa owianego zmową milczenia? Kto odpowiadał za śmierć członków rodziny ze wsi Zrębin w okolicach Połańca?
Jak wyglądała zbrodnia połaniecka?
W nocy z 24 na 25 grudnia 1976 roku doszło do przerażającej zbrodni, której kulisy przypominają gotowy scenariusz na film. W to, co działo się na szosie z Połańca do Zrębin trudno uwierzyć, bo przypomina bardziej jeden z odcinków mrocznego serialu kryminalnego, niż rzeczywistość.
Jednak niemal równo 50 lat temu rzeczywiście doszło do potrójnego morderstwa znanego jako zbrodnia lub spraw połaniecka. Ofiarami ataku byli będąca w piątym miesiącu ciąży 18-letnia Krystyna Łukaszek, jej 12-letni brat, Mieczysław Kalita oraz jej 25-letni mąż Stanisław Łukaszek. Za morderstwa odpowiadali Jan Sojda i Józef Adaś oraz dwaj spowinowaceni z nimi mężczyźni, jednak działy się one na oczach wielu osób, które nie zareagowały. Mało tego, zgodziły się na tuszowanie sprawy.
Do zbrodni doszło w okresie świąt Bożego Narodzenia. Mieszkańcy Zrębina wybrali się do kościoła w Połańcu autobusem, w którym nie stroniono od alkoholu. Wśród pijących znaleźli się przyszli mordercy. Jan Sojda pod pretekstem alkoholowej awantury w domu rodzinnym Krystyny Łukaszek, wywabił ją i jej najbliższych z kościoła, ale nie wpuścił ich do autobusu.
Z tego powodu cała trójka wyruszyła w 4-kilometrową drogę do domu pieszo, idąc wzdłuż szosy. Jakiś czas po opuszczeniu Połańca przez Krystynę, jej brata i męża, autobus ruszył ich śladem. Dodatkowo jechał z nimi drugi autobus oraz samochód osobowy. Mieczysław Kalita został umyślnie potrącony autem. Kierowcą był 27-letni zięć Sojdy - Jerzy Socha. Kiedy żona i szwagier podbiegli do ofiary, zaatakowali ich Józef Adaś oraz Jan Sojda, którzy użyli klucza do kół autobusowych. 12-latek został dobity poprzez przejechanie autobusem.
Dlaczego świadkowie zbrodni połanieckiej nie zareagowali?
Brutalnemu morderstwu przyglądało się około 30 osób, które wracały z pasterki w autobusie prowadzonym przez Adasia. Większość była pod wpływem alkoholu, ale nie tłumaczy to faktu, że nikt próbował uratować ofiar. Drugi zięć Sojdy - 28-letni Stanisław Kulpiński stanął w drzwiach pojazdu i zabronił interwencji, pod groźbą śmierci. Po zbrodni zwłoki zostały przewiezione półtora kilometra dalej i wyrzucone do rowu. Sprawcy chcieli upozorować wypadek drogowy, w tym celu porzucili jeden z autobusów. Zwłoki Krystyny obnażono, by zasugerować śledczym motyw seksualny.
To jednak nie koniec porażających wydarzeń z 1976 roku. Po wszystkim Jan Sojda z różańcem w ręce kazał zgromadzonym w drugim autobusie świadkom zgodzić się na wspólną przysięgę milczenia. Sytuacja przypominała scenę z horroru o sekcie - Sojda pocałował krzyż, a każdy z uczestników miał przekłuty palec agrafką, by na kartce odbić ślady krwi, które symbolicznie miały wiązać przysięgę. Żeby upewnić się, że nikt nie zdradzi sekretu, Sojda zapłacił świadkom za milczenie od od 2 do 10 tysięcy złotych. Po całym tym zdarzeniu wszyscy wrócili na pasterkę, by zapewnić sobie alibi.
Po długim i kiepsko prowadzonym śledztwie w końcu udało się rozstrzygnąć sprawę. Sojda i Adaś zostali skazani na karę śmierci, a pozostali dwaj sprawcy trafili na wiele lat do więzienia. Świadków zdarzenia również dosięgnęła sprawiedliwość. Za zatajenie zbrodni i fałszowanie zeznań wiele osób trafiło na kilka lat za kraty.
Jak zbrodnia połaniecka odbiła się na polskiej popkulturze?
W 1981 roku reportażysta Wiesław Łuka napisał książkę "Nie oświadczam się", opowiadającą o szczegółach zbrodni połanieckiej. W 1990 roku do kin trafił film "Zmowa" inspirowany tą historią, a już 13 listopad 2026 roku na HBO i HBO Max trafi serial "Wśród nocnej ciszy", opowiadający o tych przerażających wydarzeniach.
To jednak nie wszystkie odniesienia w polskiej popkulturze. W 2012 roku na EP-kę "The Antagonist" metalowego zespołu Voidhanger trafił utwór pod tytułem "Silent Night, Deadly Night (25.12.1976)". Chociaż tytuł może kojarzyć się z głośnym świątecznym horrorem "Cicha noc, śmierci noc" z 1984 roku, podana w nawiasie data wskazuje wprost, że chodzi o zbrodnię połaniecką.
Napisany w języku angielskim utwór odnosi się do wielu charakterystycznych elementów zbrodni połanieckiej. Pojawia się młoda ciężarna ofiara, 30 świadków, którzy zawarli pakt milczenia, a także elementy chorego rytuału Sojdy, które wydają się motywem idealnym dla metalowego zespołu.
Voidhanger w swoim kawałku zestawili makabrę zbrodni z wątkami religijnymi związanymi z tradycją bożonarodzeniową. Zespół ukazał tym samym zakłamanie sprawców i mieszkańców wsi, którzy dokonując potwornego przestępstwa, w którym zginęła między innymi młoda ciężarna kobieta, świętowali narodziny boga. Jak widać zbrodnia połaniecka nawet dekady później potrafi przerazić, ale i inspirować do powoływania do życia utworów, obrazujących ludzkie okrucieństwo.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!