Oto najniższy samochód świata. On naprawdę jeździ! [WIDEO]
Włosi stworzyli najniższy samochód świata. Nie tylko ciekawie się prezentuje, ale także jeździ. Żeby się do niego dostać, trzeba się nieźle nagimnastykować.
W branży motoryzacyjnej jest miejsce na luksus, przepych, ale także wiele oryginalności. Jednym słowem, każdy znajdzie coś dla siebie. A jeśli czegoś nie ma, to można stworzyć. Tak jak zrobili to Włosi.
Włoscy youtuberzy postanowili stworzyć najniższy samochód na świecie. Oczywiście oprócz ciekawego wyglądu, miał także spełniać funkcję auta, czyli jeździć. Wszystko to udało się zrealizować - samochód pojawił się na włoskich ulicach.
Stworzyli najniższe auto na świecie. Wchodzi się do niego przez okno
Samochód przypomina gokarta i wygląda, jakby pływał po asfalcie. Od ziemi dzieli go dosłownie kilka centymetrów. Stąd tytuł „najniższego auta”. A żeby się do niego dostać, trzeba się nagimnastykować, bowiem wchodzi się przez okno tylnej klapy bagażnika. Co najlepsze, auto zostało zrobione z Fiata Pandy – grupa youtuberów, która nazwała się Carmagheddon, wymontowała silnik, fotele i deskę rozdzielczą, a następnie precyzyjnie przecięła go na pół.
Przepiłowaliśmy precyzyjnie Fiata Pandę na pół i górną część karoserii położyliśmy na drodze, a następnie zamieniliśmy w auto, które rozpędza się, skręca i hamuje.
Wszystko to brzmi bardzo pięknie, ale problem pojawia się, kiedy trzeba ruszyć. Kierowca do auta wchodzi oknem przez uchyloną klapę bagażnika. W czasie jazdy komfortu brak, bo trzeba leżeć. Auto porusza się na siedmiu kołach i potrafi rozwinąć prędkość do 40 km/h.
Zostało wyposażone w dodatkową technologię. Na dachu umieszczono kamerkę, która przesyła obraz do smartfona kierowcy.
Samochód robi ogromne wrażenie i niełatwo będzie go spotkać. Z oczywistych względów, nie spełnia żadnych norm bezpieczeństwa. Grupa "Carmagheddon" miała na celu stworzenie najbardziej niezwykłego auta i jak widać, udało się!
Po więcej informacji zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.