4 zdania, które osoby z niską inteligencją emocjonalną często powtarzają
Niska inteligencja emocjonalna może objawiać się poprzez unikanie odpowiedzialności i ignorowanie uczuć innych, co wpływa na komunikację i budowanie relacji. Jak zauważyć te cechy na poziomie wypowiadanych do nas zdań?
- Inteligencja emocjonalna określa, jak radzimy sobie z emocjami.
- Unikanie odpowiedzialności jednym z przejawów niskiej inteligencji emocjonalnej.
- Zdrowa komunikacja opiera się na zrozumieniu i empatii.
Słyszysz te zdania? To może być niska inteligencja emocjonalna
Nie zawsze trzeba długo obserwować drugiego człowieka, aby zauważyć, jak radzi sobie z emocjami. Sposób, w jaki reagujemy na krytykę, konflikty czy problemy innych osób, może sporo powiedzieć o naszych kompetencjach emocjonalnych. Inteligencja emocjonalna obejmuje między innymi rozpoznawanie własnych uczuć, panowanie nad nimi, empatię oraz umiejętność budowania zdrowych relacji.
Quiz: Oto najrzadszy typ osobowości. Wykonaj test i sprawdź, czy jesteś wyjątkowy
Nie oznacza to oczywiście, że wypowiedzenie jednego z poniższych zdań automatycznie świadczy o niskiej inteligencji emocjonalnej. Każdemu zdarza się zareagować impulsywnie, zwłaszcza w stresującej sytuacji albo podczas kłótni. Problem pojawia się wtedy, gdy określony sposób komunikacji staje się stałym schematem zachowania.
Zdania wskazujące na niską inteligencję emocjonalną. Skąd się biorą?
Jak podaje kobieta.wp.pl, psycholożka kliniczna dr Cortney S. Warren wskazuje na kilka zwrotów, które mogą sygnalizować trudności z dojrzałym radzeniem sobie z emocjami. Łączy je przede wszystkim unikanie odpowiedzialności, potrzeba dominacji albo lekceważenie uczuć drugiej osoby. Sprawdź, czy któreś z tych zdań brzmi znajomo.
"To nie moja wina" albo "To przez ciebie"
Jednym z charakterystycznych zachowań może być uporczywe unikanie odpowiedzialności za własne decyzje i błędy. Zamiast zastanowić się, co można było zrobić inaczej, osoba automatycznie szuka winnego w swoim otoczeniu. W takiej sytuacji zdanie "to przez ciebie" staje się wygodnym sposobem na odsunięcie od siebie odpowiedzialności.
Taka reakcja może wynikać między innymi z lęku przed porażką albo trudności z zaakceptowaniem własnych niedoskonałości. Przyznanie się do błędu wymaga bowiem pewnej samoświadomości i gotowości do zmierzenia się z nieprzyjemnymi emocjami. Przerzucenie winy na drugą osobę pozwala natomiast szybko zakończyć niewygodny temat.
W zdrowej komunikacji przyznanie się do błędu nie musi oznaczać porażki. Wręcz przeciwnie - pokazuje, że potrafimy spojrzeć na własne zachowanie z dystansem i wyciągnąć z niego wnioski. To właśnie taka postawa może pomagać w budowaniu zaufania i bardziej dojrzałych relacji.
"A nie mówiłem/łam?" albo "Znowu mam rację"
To zdanie może pojawić się nawet wtedy, gdy problem został już rozwiązany. Zamiast skupić się na tym, co zrobić dalej, rozmówca koncentruje się na podkreśleniu, że wcześniej przewidział rozwój wydarzeń. W ten sposób zwykła rozmowa może zamienić się w rywalizację o to, kto miał rację.
Według przywoływanej przez źródło psycholożki taka potrzeba może wiązać się z chęcią dominacji. Osoba niekoniecznie szuka wtedy najlepszego rozwiązania problemu, ale przede wszystkim potwierdzenia własnej pozycji. Nawet udzielona wcześniej rada może w takim przypadku stać się okazją do późniejszego triumfowania nad rozmówcą.
Dojrzała komunikacja wygląda nieco inaczej. Można przecież mieć rację i jednocześnie nie wykorzystywać tego faktu do upokorzenia drugiej osoby. W relacjach znacznie ważniejsze od samego zwycięstwa w dyskusji bywa wspólne znalezienie rozwiązania.
6 oznak, że już się wypaliłeś. Jak temu przeciwdziałać?
- 9 Zobacz zdjęcia
"Nie potrzebuję cię"
Na pierwszy rzut oka takie słowa mogą brzmieć jak deklaracja niezależności. W niektórych sytuacjach mogą jednak pełnić funkcję mechanizmu obronnego, który ma odsunąć od siebie drugiego człowieka. Skrajne podkreślanie własnej samowystarczalności może być sposobem na uniknięcie poczucia zależności, odrzucenia czy zranienia.
Problem polega na tym, że relacje międzyludzkie opierają się również na wzajemności. Potrzebowanie innych osób nie jest oznaką słabości, podobnie jak proszenie o pomoc nie musi oznaczać braku samodzielności. Trudność może pojawić się wtedy, gdy ktoś konsekwentnie odrzuca bliskość, a jednocześnie oczekuje uwagi i aprobaty ze strony otoczenia.
Warto więc odróżnić zdrową niezależność od budowania muru wokół siebie. Można być samodzielnym człowiekiem i jednocześnie przyznawać, że inni są dla nas ważni. Umiejętność powiedzenia "potrzebuję cię" albo "jest mi trudno" wymaga przecież nie mniej siły niż samodzielne radzenie sobie z problemami.
Który smak czekolady wybierzesz? Psycholog zdradza, jakie masz cechy charakteru
- 7 Zobacz zdjęcia
"Przesadzasz" albo "Robisz problem z niczego"
To jeden z najłatwiejszych sposobów na zakończenie niewygodnej rozmowy. Kiedy druga osoba mówi o swoim smutku, lęku czy rozczarowaniu, zamiast ją wysłuchać, można po prostu uznać, że jej reakcja jest przesadzona. W ten sposób jej emocje zostają zlekceważone, a rozmowa szybko zostaje zamknięta.
Brak empatii może być szczególnie widoczny właśnie w takich momentach. Nie trzeba zgadzać się z czyjąś oceną sytuacji, żeby uznać, że jej emocje są prawdziwe i ważne. Zdanie "przesadzasz" często nie rozwiązuje problemu, lecz sprawia, że druga osoba czuje się niezrozumiana.
Znacznie bardziej konstruktywna może być próba poznania perspektywy rozmówcy. Nawet proste "rozumiem, że było ci przykro" nie oznacza przecież przyznania drugiej stronie racji we wszystkim. Pokazuje natomiast, że jego przeżycia zostały zauważone.
Oto szokujące zachowania Polaków. Francuzka dzieli się spostrzeżeniami
- 5 Zobacz zdjęcia
Niska inteligencja emocjonalna - inne znaki
Same słowa nie są jedynym elementem, który warto brać pod uwagę. Znaczenie ma również sposób, w jaki ktoś reaguje na krytykę, konflikt czy odmienne zdanie, a także to, czy potrafi słuchać drugiej osoby. Istotne jest przede wszystkim to, czy określone zachowania powtarzają się regularnie. Osoby mające trudności w tym obszarze mogą między innymi reagować impulsywnie, szybko wpadać w złość albo obrażać się podczas konfliktów. Mogą również traktować każdą uwagę jako osobisty atak i natychmiast przechodzić do defensywy.
Problemem może być także trudność z rozpoznawaniem własnych emocji i odróżnianiem na przykład złości od lęku czy smutku. Inteligencja emocjonalna nie jest jednak cechą, której nie da się zmienić. Można pracować nad rozpoznawaniem własnych emocji, empatią, słuchaniem innych i braniem odpowiedzialności za własne zachowanie. Zamiast więc traktować te cztery zdania jak prosty "test" inteligencji emocjonalnej, lepiej potraktować je jako okazję do zastanowienia się nad własnym stylem komunikacji.
Źródło: Antyradio/kobieta.wp.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!