Afera o wieszanie "gaci" na balkonie. "To jest chrześcijański blok!"
Na fanpage Obywatele Wilanowa pojawił się wpis przedstawiający sąsiedzki apel. Kością niezgody okazała się bielizna wisząca na balkonie jednego z lokatorów bloku.
Bielizna wisząca na balkonach jednych razi, drugim nie przeszkadza. W różnych rejonach Polski próbowano wprowadzić zakazy wywieszania prania na widoku, ale niewiele to dało.
Kontrowersyjna bielizna na balkonie
W Polsce bowiem kwestia wieszania czegokolwiek na balkonach nie ma regulacji prawnych. Poszczególne spółdzielnie, czy wspólnoty mogą jedynie w swoich regulaminach zawrzeć odpowiednie zapisy w tym temacie i zasugerować mieszkańcom, aby pranie wieszać do wysokości balustrady, jednak wszystko zależy od dobrej woli właścicieli mieszkań.
Ostatnio afera o pranie suszące się na balkonie rozegrała się na warszawskim Wilanowie. Poszło o damską bieliznę. Jeden z mieszkańców postanowił samowolnie wprowadzić porządek na osiedlu i podrzucił "prowokatorce" anonim o bardzo wymownej treści. Zdaniem autora (lub autorki) pisma kobieca bielizna w "chrześcijańskim bloku" stanowi źródło pokus.
Zdjęcie anonimu trafiło na grupę Obywatele Wilanowa na Facebooku. Czytamy w nim:
Halo, sąsiadko, czy mogłabyś w przyszłości nie wieszać swojej bielizny na balkonie?! To jest chrześcijański blok, a nasz syn powinien dorastać bez takich pokus!
Suszenie prania na powietrzu, szczególnie latem jest świetnym rozwiązaniem. Pozwoli zaoszczędzić energię elektryczną, a przy tym jest korzystne dla samych ubrań. Ten ekologiczny sposób praktykowały już nasze babcie, więc nie będzie łatwo odzwyczaić od tego mieszkańców bloków.
Zobacz również: Przerażające osiedle widmo w Warszawie. Można tu nagrać najmroczniejszy horror [ZDJĘCIA]