Chciał zrobić zdjęcie z samolotu, pęd powietrza wyrwał mu smartfona z ręki. Mina bezcenna [WIDEO]
Nawyk robienia zdjęć wszystkiemu i wszędzie bywa zgubny, szczególnie jeśli chcemy pochwalić się bytnością w niezwykłych miejscach. Przekonał się o tym mężczyzna, który chciał uwiecznić ku facebookowej potomności widok z kokpitu samolotu.
Smartfon stał się najlepszym telefonem człowieka. Towarzyszy nam wszędzie – w autobusie, w pracy, w łóżku, a nawet w toalecie. Telefon pomaga przy tym pochwalić się, że znalazło się w ciekawej i unikatowej sytuacji.
Prowokuje to sporo wypadków, którymi czasami towarzyszą prawdziwe cuda. Tak było na przykład podczas przejażdżki kolejką górską, w czasie której iPhone X wypuszczony z ręki przez jednego pasażera został złapany w powietrzu przez korzystającego z pędzącej atrakcji siedzącego kilka wagoników dalej.
Widok z samolotu zapiera czasami dech, nic dziwnego więc, że nie brakuje chętnych to podzielenia się tymi wrażeniami w sieci. Jak łatwo się domyślić, czasem coś pójdzie zdecydowanie nie po myśli właściciela telefonu. W internecie pokazało się wideo pokazujące minę pasażera, którego smartfon odleciał właśnie w siną dal.
Chciał zrobić zdjęcie z kokpitu samolotu. Kamera nagrał jego minę, gdy telefon wypadł mu z ręki
Pęd powietrza przy osiąganej nawet przez małe, śmigłowe samoloty prędkości jest więcej niż wystarczający, żeby wyrwać telefon z ręki. Przekonał się o tym mężczyzna, który stracił smartfona w chwili, gdy wysunął go poza owiewkę.
Umieszczona w kokpicie kamera nagrała minę smutną minę pasażera żegnającego się w myślach ze swoim ukochanym smartfonem.
Dobrą wiadomością jest to, że nie powinien tracić nadziei. Znane są przypadki, gdy wylatujący z samolotu telefon został odnaleziony i mimo powierzchownych zniszczeń cały czas działał.
Zobacz także: Upuścił iPhone’a z samolotu. Telefon odnalazł się rok później z nagranym filmem z upadku [WIDEO]