Czujniki naklejane na kable sprawdzą zużycie prądu
Dzięki zaprezentowanym przez naukowców z MIT czujnikom wielkości znaczka pocztowego możliwe będzie sprawdzanie w czasie rzeczywistym, które domowe urządzenia są w danej chwili uruchomione i ile zużywają energii.
Kolekcjonowane dane będą także dostępne w postaci raportów. Czujniki są bezinwazyjne – wystarczy umieścić je na kablach doprowadzających energię do domu lub mieszkania (lub umieścić je w bezpośredniej bliskości takiego przewodu energetycznego), żeby móc korzystać z przekazywanych przez nie danych.
Sensory mają automatycznie rozpoznawać, jaki sprzęt – urządzenia AGD, RTV, oświetlenie itp. – jest w danym momencie uruchomiony i jak dużo prądu zużywa. Informacje te można oglądać w czasie rzeczywistym bądź tez przeanalizować zużycie energii przez poszczególne odbiorniki w wybranych okresie.
Naukowcy podkreślają, że raportowanie zużycia to nie koniec możliwości czujników – analizując kulturę pracy poszczególnych urządzeń będzie można także wykryć zbliżającą się usterkę lub awarię. Można także okreslić, w jakim trybie pracuje w danej chwili dane urządzenie (na przykład lodówka).
System ma wyróżniać się łatwością instalacji – do tej pory podobne mierniki wymagały wpięcia w domową instalację energetyczną pomiędzy źródło energii a odbiorniki.
Dzięki naszemu systemowi można zainstalować czujniki, które nie musza stykać się z monitorowanymi kablami i które można dosłownie przytwierdzić za pomocą taśmy klejącej, a nawet rzepa. Analiza sygnałów pozwala mierzyć pobór energii w szybki, prosty i tani sposób.
Czujniki powstały dzięki współpracy MIT i US Navy. Wojskowi widzą dla nich sporo zastosowań – dzięki dokładnej analizie zużywanej na okręcie energii możliwe będzie zoptymalizowanie pod względem energooszczędności działania całego systemu i dzięki temu wydłużenie czasu operowania na morzu bez konieczności uzupełnienia zapasów.
Urządzenia mają także pojawić się w sprzedaży w cywilnych sklepach – data dostępności ani cena nie jest jeszcze znana, jak jednak wynika z deklaracji naukowców, system ma być tani.
Ten wynalazek może być gratką dla audiofili, którzy już teraz dla uzyskania prądu dobrej jakości kupują specjalne słupy energetyczne – czujniki pozwolą im się zorientować, czy rzeczywiście energia trafia do tego sprzętu, co powinna.
Przydałyby się Wam takie czujniki w domu?