Facebook zapisywał sobie filmy, którymi użytkownicy nie zamierzali się dzielić
Facebook zapisywał na swoich serwerach filmy, które były przez użytkowników kasowane i nigdy nie były publikowane na portalu społecznościowym. Odkrycia dokonali użytkownicy sprawdzający, jakie dane na ich temat zebrał internetowy gigant.
Afera Cambridge Analytica, która rozpętała się po upublicznieniu informacji o pobraniu z bazy danych Facebooka informacji o 50 mln użytkowników bez ich wiedzy i zgody i wykorzystaniu ich do profilowania przekazów podczas kampanii wyborczej, przyczyniła się do wzrostu świadomości problemu zachowywania prywatności w internecie.
Nie chodzi tylko o grożącą Facebookowi gigantyczną karę finansową – w świetle amerykańskiego prawa za wyciek danych osobowych jednej osoby winne przedsiębiorstwo może zapłacić nawet 20 000 dolarów – oraz zmiany planu rozwoju portalu społecznościowego, polegające na ukrywaniu produktów, które mogą kojarzyć się z inwigilacją i szpiegowaniem, takich jak inteligentny głośnik, który miał cały cza słuchać domowych rozmów i na dodatek rozpoznawać twarze użytkowników.
Użytkownicy, którzy zaniepokoili się o swoje dane, mogą sprawdzić co w czasie korzystania z serwisu zgromadził na ich temat Facebook. Informacje znajdujące się w archiwach zadziwiły niejednego.
Facebook zapisywał filmy kasowane przez użytkowników
Jak się okazało, aplikacja Facebooka do października 2017 roku korzystała z luki przyznawania uprawnień w Androidzie i przesyłała na amerykańskie serwery dokładne informacje o prowadzonych rozmowach telefonicznych oraz wymienianych SMS-ach.
Analizując zbiory danych udostępniane na życzenie użytkownika do ściągnięcia część ze sprawdzających stan wiedzy Facebooka na swój temat odkryła, że serwis ma w swoim archiwum nakręcone przez nich filmy, których nigdy nie pokazali publicznie – ba, zdarzało się nawet, że kasowali je natychmiast po nagraniu.
Problem dotyczy nagrań, które były wykonywane za pomocą aplikacji Facebooka - serwis najwyraźniej pobierał wszystkie pliki, także te, które zdaniem użytkowników nie wyszły z powodu błędów lub niedociągnięć i były przez nich odrzucane.
Nie wiadomo jeszcze, czy była to powszechna praktyka, czy też może odosobnione, jednostkowe przypadki błędów w działaniu programu. Facebook nie wydał jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie.