Google zbanował rozszerzenia Chrome kopiące kryptowaluty
90% rozszerzeń do przeglądarki Chrome, które zajmują się kopaniem krypowalut, robi to za plecami użytkownika, nie pytając nawet o jego zgodę. Google powiedział właśnie dość temu zjawisku – ze sklepu znikną wszystkie takie dodatki. Te niewinne też.
Tłumacząc powody podjęcia decyzji o zakazie publikowania takich dodatków Google poinformował, że w ciągu ostatnich miesięcy znacznie nasiliły się próby przemycenia do sklepu Chrome rozszerzeń udających wykonywanie przydatnych czynności, ale tak naprawdę mających tylko kopać na komputerze użytkownika kryptowaluty.
Oznaczało to poważny spadek wydajności komputera, na którym uruchamiane były skrypty. Działo się to bez wiedzy i zgody użytkownika.
Takie zjawisko nie jest niczym nowym – wiele stron internetowych, w tym na przykład Pirate Bay, używało skryptów kopiących kryptowaluty na komputerach użytkowników, bo opłaca się to bardziej, niż wyświetlanie reklam. Inne witryny, także w Polsce, padały ofiarami hakerów, którzy instalowali takie programy w złej wierze - spotkało to stronę Rzeczpospolitej oraz YouTube.
Google kończy z kopaniem kryptowalut w Chrome
Google postanowił rozwiązać ten problem całkowicie banując dodatki do przeglądarki Chrome, które zajmują się wydobywaniem kryptowalut. Do tej pory były one akceptowalne, o ile użytkownik był „należycie informowany” o przeznaczeniu dodatku.
Złośliwe rozszerzenia, działające bez wiedzy użytkowników, usuwane są przez Google na bieżaco, w ramach ich wykrywania. Te, które działają zgodnie z zasadami, będą dostępne lipca 2018 roku. Po tej dacie ze sklepu Google Chrome znikną wszystkie dodatki, które potrafią kopać kryptowaluty.
Bitcoin znalazł się ostatnio w kręgu zainteresowań polskiego fiskusa – Krajowa Administracja Skarbowa domaga się od polskich giełd kryptowalut szczegółowych informacji o klientach. Oficjalnie chodzi o „dane analitycznie” – nieoficjalnie fiskus poszukuje osób, które zarabiając na krypto walutach uchylały się od odprowadzanie z tego tytułu podatków.