advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Jakub Żulczyk w ostrych słowach do katolików: "Zależy Ci na kościele? Dbaj o niego, leniu"

Natalia Hluzov
AKTUALIZACJA 05.11.2020 27.10.2020 11:29
AKTUALIZACJA 05.11.2020 27.10.2020 11:29

"Nie każ mi myśleć o swoich uczuciach" pisze w swoim ostrym wpisie skierowanym do polskich katolików Jakub Żulczyk - pisarz, dziennikarz i scenarzysta, który od kilku dni bierze udział w protestach przeciw zakazowi aborcji.

Fot. Jakub Żulczyk o katolikach|undefined

Jakub Żulczyk, autor bestsellerowej powieści "Ślepnąc od świateł", podobnie jak inni pisarze, artyści, sportowcy i publicyści w ostatnich dniach szczególnie udziela się w mediach społecznościowych, komentując toczący się obecnie spór w sprawie aborcji.  Pisarz nie szczędzi mocnych i dosadnych słów pod adresem rządu i Kościoła, a także polskich katolików

Przeczytaj także

Jakub Żulczyk do katolików: "Nikt nie będzie zmuszał do aborcji"

Pisarz zaczyna swój list otwarty słowami "Drogi praktykujący katoliku", po czym przechodzi do opisu swojej wymarzonej Polski, w której nie ma miejsca na równych i równiejszych, kler płaci podatki jak każda inna grupa społeczna, rząd nie jest zależny od Kościoła, a wierni sami dbają o swoje świątynie bez pomocy Państwa. Żulczyk marzy również o Polsce, w której respektuje się prawa człowieka, natomiast prawo nie zajmuje się uczuciami religijnymi. Jednocześnie jasno deklaruje, że nie zamierza wtrącać się w życie i religijność osób wierzących oraz uspokaja, że nikt nie będzie  nikogo zmuszał do aborcji - nawet jeśli (w idealnej Polsce Żulczyka) byłaby legalna. Pełną treść wpisu prezentujemy poniżej:

Autor "Ślepnąc pod świateł" jest kolejną osobą publiczną, która wsparła protestujące kobiety, walczące o swoje prawa w ogólnopolskim sporze o aborcję. Wcześniej swoje poparcie dla strajkujących wyrazili też m.in. Nergal, Margaret Atwood czy wokalista Yungblud.

Przeczytaj także

Strajk kobiet. Polki protestują w kościołach

Od czwartku przez Polskę po raz kolejny przetacza się fala protestów związanych z zaostrzeniem "ustawy antyaborcyjnej". W ramach niedzielnych protestów pod hasłem "Słowo na niedzielę" strajkujące m.in. przerywały msze, pikietowały pod kościołami i sprayowały mury świątyń. Przyczyną antykościelnych protestów jest radykalne stanowisko Kościoła w sprawie aborcji oraz "ogromna radość", jaką Episkopat Polski wyraził po ogłoszeniu decyzji Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, uznającej zapis dopuszczający możliwość przeprowadzenia aborcji w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu za niekonstytucyjny. 

 

Przeczytaj także