"Jarek, Ty pe*ale" – nietypowa akcja odsłonięcia muralu z wiadomościami Jarosława Iwaszkiewicza do ukochanego
W weekend w Szczecinie odsłonięto mural, upamiętniający korespondencję pisarza Jarosława Iwaszkiewicza z jego kochankiem, Jerzym Błeszyńskim.
Mural przedstawia fragment listu miłosnego, który Jarosław Iwaszkiewicz wysłał do Jerzego Błeszyńskiego w czasie trwania ich relacji. Wiadomość przedstawione jest we współczesnej formie zapisu rozmowy za pomocą komunikatora internetowego. Panowie wymieniali się listami w latach 1954-1959, a zbiór ten można odnaleźć w książce „Wszystko jak chcesz”.
Jarosław Iwaszkiewicz, wszechstronnie uzdolniony literat polski, żyjący w latach 1894-1980, znany jest przede wszystkim jako autor powieści, na czele z „Kochankami z Marony”, „Zmowa mężczyzn”, czy „Czerwone tarcze”. Mężczyzna zajmował się także pisaniem poezji, esejów, czy operowych librett. W trakcie swojej kariery literackiej był aż czterokrotnie nominowany był do nagrody Nobla w dziedzinie literatury.
Mężczyzna wielokrotnie w swoich „Dziennikach”, czy fragmentach poezji opisywał swoje podboje miłosne i seksualne, w tym te z mężczyznami. Polski literat nie krył się także z posiadania licznych kochanek i kochanków, mimo pozostawania w związku małżeńskim z Anną Lilpop, z którą miał dwie córki.
„Jarek, Ty pe*ale”
Jak podaje portal GS24.pl w weekend w Szczecinie odsłonięto mural, upamiętniający relację Iwaszkiewicza z Błeszyńskim. Mural znajduje się na jednym z filarów Trasy Zamkowej. Akcja odkrycia malowidła, zatytułowana „Jarek, Ty pe*ale” miała na celu ukazanie z jakiego rodzaju obelgami i podejściem innych ludzi musiał borykać się autor, który nie krył się ze swoją orientacją seksualną.
Termin odsłonięcia malowidła nie jest przypadkowy. Czerwiec to bowiem tzw. Miesiąc Dumy, stanowiący upamiętnienie wydarzeń z 1969 roku, gdy zamieszki w nowojorskim klubie Stonewall rozpoczęły ruch na rzecz walki o równouprawnienie osób nieheteronormatywnych. To właśnie w ramach upamiętnienia tych wydarzeń w czerwcu odbywają się marsze i parady równości.
Wedle pomysłodawców szczecińskiego murala o ważnym przesłaniu, dzieło ma na celu zwrócenie uwagi na problem nietolerancji wobec społeczności LGBTQ+ oraz fakt, że wielokrotnie osoby te muszą ukrywać swoją orientację w obawie przed prześladowaniem.
Nawet uznany pisarz i literat polski, Jarosław Iwaszkiewicz, musiał borykać się z tego typu sformułowaniami. Wielokrotnie zwracano się do niego w sposób nieprzychylny.
"Jarosław często słyszał takie określenia dotyczące swojej osoby. Mówiono o nim "pierwszy pedał Polski" i nie było to życzliwe. Inwigilowano go i zastraszano" – w trakcie wydarzenia mówiła profesor Inga Iwasiów."Konserwatywna prawica najbardziej atakuje to, że społeczność LGBT jest widoczna. Chcą zepchnąć ją w niewidzialność. Dlatego tak ważne są takie wizualne oznaki obecności i istnienia" – dodała Edyta Łongiewska-Wijas, jedna z radnych Szczecina.
„Kocham Cię i co mam zrobić?”
Na muralu widnieje ręka trzymająca telefon komórkowy, a na niej fragment konwersacji, między dwoma mężczyznami.
„Kocham Cię i co mam zrobić?Jesteś mi wszystkim: kochankiem, bratem, śmiercią, życiem, istnieniem, słabością i siłą. Jesteś moim wszystkim szczęściem, słońcem zachodzącego mojego życia”
Uroczyste odsłonięcie murala – zobacz zapis wydarzenia
Zapis happeningu z odsłonięcie charakterystycznego muralu, można zobaczyć na profilu na Facebooku strony GS24.pl
Jarosław Iwaszkiewicz uhonorowany także innym muralem
Jarosław Iwaszkiewicz był też jednym z członków założycieli grupy literackiej "Skamander". Jako jej członek został niedawno upamiętniony też specjalnym muralem w Warszawie, przy ulicy Mazowieckiej 4. Specjalna grafika, widoczna na zdjęciu głównym tego artykułu, przedstawia kilku mężczyzn: Juliana Tuwima, Antoniego Słonimskiego, Kazimierza Wierzyńskiego, Jana Lechonia oraz właśnie Jarosława Iwaszkiewicza.
Czytaj także: W Warszawie powstanie rondo WOŚP mimo sprzeciwu PiS. Znamy dokładną lokalizację.
źródło: SG24.pl, opracowanie własne