Odszedł szef Disneya. Kim jest jego następca i co dalej z Marvelem oraz Star Wars?

Kamil Kacperski
AKTUALIZACJA 26.02.2020 26.02.2020 11:13
AKTUALIZACJA 26.02.2020 26.02.2020 11:13

Bob Iger niespodziewanie i nagle postanowił zrezygnować z funkcji prezesa Disneya. Na tej pozycji zastąpi go Bob Chapek, który pracował dla firmy od ponad 27 lat.

Jak podaje portal Variety, Bob Chapek oficjalnie (i niespodziewanie) przejął władzę we wtorek 25 lutego 2020 roku, kiedy to z pozycji prezesa Disneya zrezygnował Bob Iger. Były szef Imperium Myszki Miki pozostanie jednak w firmie na pozycji członka zarządu, skąd będzie zarządzał kreatywną działalnością całego Disneya. 

Bob Iger zrezygnował z pozycji prezesa Disneya

I chociaż Chapek spędził w firmie ponad 27 lat, to wciąż jest jednym z mniej znanych włodarzy Disneya wśród elity Hollywood. Jak podaje wspomniany portal, mężczyzna jest opisywany jako "człowiek firmy", który potrafi się dostosować do wszystkich okoliczności losu i buduje bardzo dobrze funkcjonujące drużyny. Jego wybór nie powinien być dziwny - w końcu Chapek ma mnóstwo doświadczenia w różnych oddziałach firmy. 

Przeczytaj także

W trakcie swojej kariery, Chapek funkcjonował jako szef parków Disneya, a także ich sieci hoteli i resortów. Pracował również w dystrybucji, której w końcu został szefem.

Jak Iger tłumaczył swoją decyzję? Firma opublikowała oficjalne oświadczenie:

Dzięki dobremu startowi naszych nowych produktów kierowanych bezpośrednio do konsumentów i dobrej integracji studia 21st Century Fox, wierzę, że nadszedł czas, by zacząć zmianę prezesa. Mam ogromną nadzieję wobec Boba i nie mogę się doczekać naszej współpracy na przestrzeni następnych 22 miesięcy, kiedy będzie szykował się do swojej nowej roli. Ja natomiast skupię się na kreatywnej działalności naszej firmy.

Biorąc pod uwagę fakt, że Iger pozostaje w firmie jako osoba zarządzająca kreatywną częścią Disneya, to raczej nie powinniśmy się spodziewać dużych zmian w ich filmowej polityce. Kevin Feige nadal będzie miał wolną rękę w tworzeniu Marvel Cinematic Universe, a sytuacja Lucasfilm i "Gwiezdnych wojen" wciąż pozostanie niewyjaśniona. 

Przeczytaj także