Kłótnia małżeństwa spod Gostynia prawie skończyła się tragedią. Mąż postrzelił żonę z kuszy
Rozmowa małżeństwa znajdującego się w separacji rozpoczęła się w domu, a skończyła w szpitalu. Trafiła do niej dwój partnerów, przy czym kobieta miała w plecach grot wystrzelony z kuszy.
Często słyszymy że od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok. Dramatyczne wydarzenia, do których doszło w Kunowie pod Gostyniem zdają się być na to dowodem.
Małżeńska dyskusja skończyła się bowiem wizytą w szpitalu dla obu stron rozmowy, a sprawą zainteresowała się prokuratura, która sprawdza czy nie doszło do próby zabójstwa.
Jak wynika z nieoficjalnych przecieków, znajdujące się w separacji małżeństwo pokłóciło się tak mocno, że mąż sięgnął po kusze i wystrzelił do niej do niegdysiejszej miłości swojego życia. Trafił kobietę w plecy, w których utknął grot z bełtu.
Mąż postrzelił żonę z kuszy. Kłótnia skończyła się w szpitalu
Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu potwierdził oficjalnie, że trwa zbieranie informacji na temat sprawy. Na ich podstawie mężowi zostaną postawione zarzuty.
Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, chodzi o usiłowanie zabójstwa kobiety. W tej chwili sprawca przebywa w szpitalu, a prokurator rozważa wydanie postanowienia o przedstawieniu mu zarzutów i w momencie kiedy lekarze zezwolą na udział tego pana w czynnościach zostanie mu ogłoszony zarzut z art. 13 par. 1 w związku z art. 148 KK, czyli usiłowanie zabójstwa.
Nie ma informacji, dlaczego do szpitala trafił także napastnik. Być może brutalną wymianę argumentów stosowały obie strony rozmowy.
Zobacz także: Policja zmieniła numery telefonów. Jak trzeba teraz dzwonić?