Kradzież stulecia. W Lubinie mężczyźni napadli na sklep z grami, ukradli 57 pustych opakowań
W sobotę 8 grudnia doszło do napadu na sklep z grami w jednej z lubińskich galerii handlowych. Mężczyźni ukradli... 57 pustych opakowań. Jeden ze sprawców został już zatrzymany.
Do kradzieży doszło po godzinie 20 w sobotę w jednej z lubińskich galerii handlowych. Na nagraniach z monitoringu widzimy jak dwóch mężczyzn najpierw bacznie obserwuje potencjalne miejsce łupu. Panowie dokładnie zbadali stoisko, a następnie zaczęli się siłować z pleksą. Kiedy w końcu udało im się pokonać plastikową przeszkodę, rabusie napotkali kolejny problem - zapomnieli o torbie na łup. Dlatego wynosili fanty "na raty", stopniowo zabierając ze sobą kolejne pudełka z grami.
Na temat kradzieży wypowiedział się właściciel lubińskiego sklepu, pan Jacek Świtała. W rozmowie z TVN24.pl powiedział:
Komicznie to wyglądało. Podchodzili, dotykali, myśleli, jak dokonać kradzieży. No i w końcu udało im się sforsować tę szybę. Jeden z nich odginał pleksę, drugi wsadził rękę do środka. Najpierw zabrali kilkanaście pudełek, potem wrócili po więcej.
Ukradli 57 pustych pudełek z grami
Później okazało się jednak, że każde z 57 plastikowych pudełek było puste. Obsługa sklepu zdążyła przenieść płyty z grami do innego miejsca. Pan Świtała skomentował cały "skok" i określił ich "nieprzygotowanymi do kradzieży":
Oni w ogóle nie byli przygotowani do kradzieży. Jeden ze świadków mówił mi, że widział na drugi dzień, jak rano przyjechali na rowerach po łup, który porzucili dzień wcześniej w krzakach pod marketem.
Właściciel sklepów zgłosił sprawę na policję, a także wystosował komunikat do złodziejaszków. Na jednym z portali społecznościowych napisał, że jeżeli przestępcy oddadzą pudełka, to sprawa rozejdzie się po kościach i zgłoszenie zostanie wycofane. O dziwo, mężczyźni odpowiedzieli na odezwę... wysyłając do sklepu swojego kolegę, który oddał kilkanaście pustych pudełek. Tak sytuację opisał właściciel biznesu:
Post zatoczył szerokie kręgi w internecie i szybko dotarł do samych zainteresowanych. Ci - być może w ramach skruchy - postanowili oddać, co wzięli. No, przynajmniej część. Wysłali swojego kolegę z 17 pudełkami. Reszta? Ponoć została zniszczona.
Co dalej z przestępcami?
Jeden z mężczyzn został przyłapany na gorącym uczynku już w poniedziałek, kiedy to kradł w innym sklepie. Jak twierdzi rzeczniczka prasowa policji w Lubinie, Sylwia Serafin, złodziejowi grozi do 10 lat więzienia:
22-latek został zatrzymany i w związku z kradzieżą pudełek usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi nawet do 10 lat więzienia. Ten mężczyzna był już w przeszłości karany za podobne przestępstwa.
Drugi z nich wciąż pozostaje na wolności. Nie wiadomo jaka grozi mu kara za kradzież pustych opakowań po grach wideo. Do podobnie absurdalnej sytuacji doszło niedawno w Warszawie, kiedy to mężczyzna próbował zważyć tablet jako banany, żeby zapłacić za niego kilka złotych.