Metro Exodus przeraża na zwiastunie Platige Image
Studio Tomasza Bagińskiego nie bez kozery uznawane jest za mistrzów krótkich form filmowych – twórcy zwiastunów Wiedźmina 3 pokazali swoje możliwości na budzącym grozę trailerze Metro Exodus.
Postnuklearna Rosja w wizji Platige Image jest bardzo malowniczym miejscem – tak bardzo, że na chwilę można zapomnieć o wszystkich czyhających w niej niebezpieczeństwach, z chorobą popromienną na czele.
Polacy podkreślają, że zwiastun do Metro Exodus jest spójną opowieścią wprowadzającą do bogatego uniwersum stworzonego przez Dmitrija Gluchowskiego.
Zwiastun powstał na podstawie oryginalnego scenariusza, co pozwoliło Platige Image pokazać skrajnie odmienne lokacje, a zarazem zachować ciągłość wydarzeń. Bohater pod wpływem tajemniczego chłopca doświadcza niepokojących wizji, które w efektowny sposób przenoszą go w czasie i przestrzeni.
Metro Exodus – zwiastun z koszmarami Artyoma przygotowany przez Platige Image
Na wprowadzającym w stan niepokoju trailerze znalazło się nawet miejsce na słynny krzyk Wilhelma – często występujący na filmach objaw medyczny zapowiadający szybką śmierć wydającej go osoby.
Platige Image w krótkim filmie przedstawił dotkniętą nuklearną zimą Moskwę i jej zdewastowane metro, spowitą mgłą Wołgę, budzącą się do życia tajgę, a nawet pustynię. Środowisko zostało wykreowane z zachowaniem najwyższego stopnia realizmu, co nie przeszkodziło w zbudowaniu mistycznego klimatu. Efekt ten osiągnięto dzięki subtelnym detalom, takim jak oświetlenie czy podkreślające niepokój ujęcia kamery.
Metro Exodus to już trzecia gra osadzona w uniwersum Głuchowskiego. Gracze oczekujący na jej premierę – ta będzie miała miejsce już 15 lutego 2019 – nie akceptują jednak decyzji twórców o nie oferowaniu jej na Steamie, lecz na nowej platformie Epic Games Store. Autor serii książek wprost stwierdził, że jego zdaniem to zabija grę.
Zobacz także: >> Przerwano prace nad filmem "Metro 2033", ponieważ studio chciało "zamerykanizować" produkcję <<
Gluchowski znany jest ze stanowczości w obronie stworzonego przez siebie świata – autor wycofał się ze współpracy w kwestii ekranizacji jego powieści, gdyż studio próbowało za bardzo zamerykanizować adaptację.