Morderstwo 13-latki z Bytomia. Do zbrodni przyznał się jej chłopak

AKTUALIZACJA 14.01.2021 14.01.2021 14:13
AKTUALIZACJA 14.01.2021 14.01.2021 14:13

15-latek przyznał się do zabójstwa swojej 2 lata młodszej dziewczyny, której zaginięcie zgłoszono wieczorem we wtorek 12 stycznia 2021. Ciało ukrył na odludziu pod kartonami. Powodem zbrodni miała być wiadomość o ciąży 13-letniej dziewczynki.

morderstwo 13-latki z Bytomia
Fot. MARZENA BUGALA POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Policja z Piekar Śląskich w środę 13 stycznia 2021 poinformowała o odnalezieniu ciała 13-letniej Patrycji, poszukiwanej od wtorkowego wieczoru. Dziewczynki szukała cała rodzina, znajomi oraz kilkudziesięciu policjantów z Piekar, Bytomia, Knurowa i wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Z policjantami współpracował m.in. jej 15-letni chłopak. Po kilkunastu godzinach od zgłoszenia zaginięcia, przyznał się, że zabił 13-latkę, bo była w ciąży, a jej ciało porzucił na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich. Policja zabezpiecza dowody w sprawie, ustala świadków i okoliczności tragedii.

Polecamy

13-letnia Patrycja z Bytomia zaginęła. Szukało jej kilkadziesiąt osób

W okolicach godziny 23:00 we wtorek 12 stycznia 2021 rodzice 13-latki z Bytomia zawiadomili policję, że dziewczynka nie wróciła do domu. Nie odbierała też telefonu, co wzbudziło podejrzenia rodziny, z którą - jak twierdzą znajomi - była bardzo zżyta. Jak przekazała Aleksandra Nowara, rzeczniczka śląskiej policji, już na samym początku ustalono, że dziewczynka pokłóciła się ze swoim 15-letnim chłopakiem podczas spotkania w Piekarach Śląskich. Nastolatek potwierdził tę wersję wydarzeń. Początkowo powiedział jednak śledczym, że sprzeczka odbyła się popołudniu, a zaraz po niej ok. godziny 18:00 Patrycja pobiegła w stronę przystanku. Jak twierdził, wsiadła do autobusu w stronę Bytomia, ale nie widział jego numeru. 

Zobacz także

Chłopak współpracował ze śledczymi. Podawał adresy znajomych Patrycji, u których mogłaby się schronić, gdyby uciekła z domu. Rodzinie i jej przyjaciołom nie wydawało się jednak prawdopodobne, by 13-latka miała zniknąć z własnej woli. Była zbyt związana z rodzicami. Przełom w sprawie nastąpił, gdy jeden ze świadków poinformował policję, że widział 13-latkę w autobusie. I że była w nim ze swoim chłopakiem. To diametralnie zmieniło sytuację i podważyło wiarygodność słów 15-latka. Jak poinformowała rzeczniczka śląskiej policji:

Niejednokrotnie zmieniał potem wersję. Mówił, że rzeczywiście pojechał z nią tym autobusem, że wyszli na nieużytki na spacer, tam rozmawiali. Ale napadła ich jakaś obca osoba. On uciekł, zostawił tam dziewczynę, mnóstwo tych wersji wchodziło w grę. Aż w końcu około 15 rozmowy z policjantami doprowadziły do tego, że wskazał, gdzie ukrył ciało. Aleksandra Nowara
Polecamy

Ciało 13-latki znalezione pod kartonami w Piekarach Śląskich

Chłopak przyznał się do zbrodni w dzień swoich piętnastych urodzin. W chwili jej popełnienia miał jeszcze 14 lat. Wskazał policjantom, gdzie znajduje się ciało. Leżało przykryte kartonami na nieużytkach w Piekarach Śląskich. Na ciele były liczne rany kłute w okolicach szyi i klatki piersiowej. Narzędzie zbrodni nie zostało na razie odnalezione. 

Jak wynika z relacji nastoletniego zabójcy, 13-latka miała być w ciąży. Prawdopodobnie właśnie tego dotyczyła kłótnia z dziewczyną i to stało się przyczyną okrutnej zbrodni. Przypuszczenia te mają jednak dopiero zostać potwierdzone w trakcie sekcji zwłok. Wtedy też ustalona zostanie bezpośrednia przyczyna śmierci 13-letniej Patrycji.

Polecamy

Co grozi 15-letniemu sprawcy zabójstwa?

Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 13-letniej Patrycji. Zgodnie z zasadami Kodeksu karnego, w związku z tym, że chłopak zabił ją w przededniu swoich 15. urodzin, nie zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności karnej. W przypadku osób nieletnich sąd może orzec środki wychowawcze, takie jak umieszczenie sprawcy w zakładzie poprawczym, z którego wyjdzie ukończywszy 21 lat. 

Polecamy