Podkarpacie: 15-latek brutalnie zamordował siostrę. Odkryto przerażające zapiski chłopca

AKTUALIZACJA 08.11.2020 08.11.2020 14:39
AKTUALIZACJA 08.11.2020 08.11.2020 14:39

Nastolatek z Głowaczowej na Podkarpaciu zabił własną siostrę, a jej ciało zaciągnął do piwnicy. Policji powiedział, że "słyszał głosy", jednak śledczy dotarli do przerażających notatek 15-latka.

Fot. 15-latek zabił siostrę|undefined

Tragedia w Głowaczowej na Podkarpaciu rozegrała się 2 listopada 2020 ok. godziny 18:00. 15-letni chłopak z zimną krwią zamordował swoją 17-letnią siostrę pod nieobecność rodziców. Bił ją kijem, a następnie zadawał ciosy nożem. Sam zadzwonił na pogotowie, a policji tłumaczył, że kazały mu to zrobić głosy w jego głowie. Prawda okazała się jednak jeszcze bardziej przerażająca...

Przeczytaj także

Głowaczowa. 15-latek zabił własną siostrę

Głowaczowa na Podkarpaciu. Listopadowy wieczór. Rodzice 15-latka i jego 2 lata starszej siostry Natalii wyszli do kościoła z okazji Święta Zmarłych. Rodzeństwo zostało samo w domu. Nikt nie spodziewał się, że w tej scenerii rozegra się prawdziwy horror rodem z najstraszniejszych filmów grozy.

Młody, drobny chłopak nagle zaczął uderzać 17-latkę drewnianym kijem. Następnie sięgnął po nóż. Bił na oślep. Jak podaje portal radiozet.pl, prokurator rejonowy Jacek Żak poinformował, że było to "kilkanaście ciosów zadanych w różne części ciała, gdzie popadnie". Kiedy skończył, zaciągnął ciało siostry do piwnicy, po czym zadzwonił na pogotowie.

Kiedy karetka wraz z policją dotarły na miejsce, nastolatek trzymał w ręku zakrwawiony nóż. Ratownicy walczyli o życie Natalii, ale nie udało się jej uratować. Dziewczyna zmarła na miejscu. Sprawca powiedział policjantom na miejscu zdarzenia, że słyszał głosy w swojej głowie, które kazały mu zabić siostrę. Jednak w trakcie śledztwa wyszło na jaw, że kłamał.

Nastolatek z Głowaczowej chciał wymordować całą rodzinę

Śledztwo wykazało, że zabójca 17-letniej Natalii nie działał pod wpływem impulsu, jak zeznał na miejscu zbrodni. Policjanci znaleźli zeszyt, w którym nastolatek spisywał osoby, które planował zamordować. Na szczycie listy widniała jego starsza siostra. Tuż za nią znajdowali się rodzice, a następnie dalsza rodzina.

Śledczy zabezpieczyli zeszyt sprawcy, a także jego komputer. 15-latek potwierdził podczas przesłuchania, że to jego notatki. Przeprowadzone testy nie wykazały obecności alkoholu ani narkotyków w organizmie chłopaka. Sprawca nigdy wcześniej nie miał problemów z prawem.

Przeczytaj także

15-latek odpowie przed sądem za zabójstwo siostry

Mieszkańcy Głowaczowej są w szoku. Sąsiedzi rodziny, w której rozegrała się tragedia, twierdzą, że nic na to nie wskazywało. Chłopak był cichy i spokojny, dobrze się uczył. "Typ Harry'ego Pottera" - tak w rozmowie z RMF FM określiła go prokuratura. Prokurator rejonowy Jacek Żak podkreśla, że nastolatek leczył się onkologicznie, ale nigdy nie stwierdzono u niego problemów psychicznych. Wstrząśnięci są także uczniowie liceum w sąsiedniej Dębicy, gdzie uczyła się Natalia. Wicedyrektor szkoły, Ludmiła Stelmach-Kołodziej, przekazała, że przyjaciele 17-latki otrzymali pomoc psychologiczną.

Nastolatek usłyszał zarzut zabójstwa. Decyzją sądu trafi do schroniska dla nieletnich. Nie wiadomo jeszcze, czy podczas procesu będzie traktowany jak osoba dorosła.

 

Przeczytaj także