Nauczając innych, dał nauczkę sobie...
Nie trzeba mieć doktoratu i być naukowcem żeby odpowiedzieć sobie na pytanie co powinno cechować dobrego kierowcę. Z pewnością opanowanie – to „plan” minimum.
Do tego należy dodać refleks niecierpiący zwłoki oraz świetną koordynację ruchową. A także doświadczenie, okraszone dużą dozą wyobraźni – w końcu trzeba być przygotowanym na każdy najgorszy scenariusz, których autorami najczęściej są lekkomyślni kierowcy. Warto także trzymać nerwy na wodzy i mieć świadomość, że po ulicach porusza się spora liczba osób podświadomie dążących do rozładowania swojego napięcia na drodze lub innych uczestnikach ruchu.
Zdaniem Instytutu Transportu Samochodowego najczęściej zestresowane osoby są prowodyrami agresji drogowej. Tendencje do takich zachowań potęguje często przeświadczenie o anonimowości lub bezkarności. Z drugiej zaś strony można także próbować wyróżnić drażliwe sytuacje drogowe.
Nierzadko zdesperowani kierowcy stojący w korku starają się za wszelką cenę wykorzystać każdy wolny fragment drogi, by nadrobić czas stracony w wyniku natężonego ruchu. Niekiedy takie okoliczności prowadzą do wykroczeń jakim jest omijanie pojazdów, które zatrzymały się przed przejściem dla pieszych w celu ustąpienia pierwszeństw.
Innych z kolei irytuje np. powolne wyprzedzanie się ciężarówek. Ba, są i tacy, dla których to wręcz niedopuszczalne przewinienie nawet na „trzypasmówkach” i starają się z tym walczyć – jak kierowca Skody Superb.
Analogiczna sytuacja miała miejsce na dwupasmowej drodze jednokierunkowej. Jedna z osób – prowadząca auto osobowe – postanowiła dać wyraz swojego niezadowolenia:
Kierowca wyprzedził obie ciężarówki poboczem z prawej strony, a następnie w wyniku gwałtownego manewru zjechał na lewy pas ruchu. Stracił panowanie nad autem i skończył poza drogą…
Co więcej, ta sytuacja świetnie obrazuje jak można łatwo wprowadzić każdy samochód – niezależnie czy przednio, czy tylko napędowy – w poślizg. Dlatego też lepiej wykonywać stanowcze i opanowane ruchy za kierownicą, a przede wszystkim uważać na drodze. W końcu samochód w nieodpowiednich rękach stanowić może potencjalne narzędzie zbrodni.
A Wy co sądzicie o tej sytuacji?