Netflix wypuścił nowy sezon serialowego hitu. Wyszło „totalne dno”
Pomimo ostrej krytyki, czwarty sezon "Potwór: Historia Lizzie Borden" zdobył duże zainteresowanie widzów, osiągając wysokie miejsca w rankingach popularności Netfliksa. Kontrowersyjne podejście twórców do przedstawiania historii seryjnych morderców powoduje mieszane reakcje, a najnowsza odsłona serii jeszcze bardziej odchodzi od faktów, co podkreślają zarówno krytycy, jak i widzowie. Czy mimo to powstanie 5. sezon "Potworów"?
- Czwarty sezon serialu Netflix "Potwór: Historia Lizzie Borden" spotkał się z krytyką recenzentów i widzów na całym świecie.
- Produkcja seriali o seryjnych mordercach wzbudza od dawna kontrowersje, ale seria "Potwory" przekracza kolejne granice.
- Mimo mieszanych recenzji, serial "Potwór: Historia Lizzie Borden" znalazł się na listach popularności w wielu krajach.
"Potwór: Historia Lizzie Borden" gorsza niż "Historia Eda Geina"? Netflix znów przestrzelił
Wygląda na to, że głośna seria Netfliksa pod tytułem "Potwory" to równia pochyła. Niedawno zadebiutowała 4. odsłona serialu ukazująca słynnych seryjnych morderców i opinie krytyków oraz widzów nie są zbyt pochlebne. Po zeszłorocznej historii o Edzie Geinie nie powinno to nikogo dziwić.
Quiz: Znasz hity Netflix? Większość nie zna odpowiedzi na 1. pytanie
Nowa opowieść, tym razem o Lizzie Borden podąża tą samą ścieżką, co poprzednik. Ten stan rzeczy powoduje, że dobrze zaczęta bardzo chwalonym tytułem "Dahmer - Potwór: Historia Jeffreya Dahmera" produkcja, stała się karykaturą samej siebie. Czy to oznacza, że Netflix nie zrealizuje ciągu dalszego?
"Potwory": kontrowersyjny serial Netfliksa z sezonu na sezon coraz gorszy
Produkowanie kolejnych filmów i seriali o realnych seryjnych mordercach zawsze budzi wątpliwości opinii publicznej. Z jednej strony wiedza na temat modus operandi psychopatycznych zabójców i próba zrozumienia ich wydaje się jak najbardziej uzasadniona (chociaż warto zauważyć, że tę samą funkcję nawet lepiej pełni tytuł dokumentalny, poświęcony temu samemu tematowi). Z drugiej istnieje kontrargument, mówiący o robieniu rozrywki z krzywdy ofiar i (nie zawsze bezpośrednim) gloryfikowaniu samych sprawców, którzy stają się produktami popkultury.
Mimo to serial "Dahmer - Potwór: Historia Jeffreya Dahmera" był prawdziwym hitem, docenionym zarówno przez widzów, jak i krytyków. Kontynuacja w postaci serialu "Potwory: Historia Lyle’a i Erika Menendezów" budziła już więcej zastrzeżeń - również ze strony samych bohaterów, którzy otwarcie kwestionowali decyzje twórców, ale obiektywnie rzecz ujmując tytuł raczej nie rozczarował odbiorców.
Prawdziwym problemem był natomiast serial "Potwory Sezon 3 - Historia Eda Geina", który wziął na tapet jednego z najsłynniejszych seryjnych morderców i zrobił z opowieści na jego temat zlepek fantasmagorii z pseudointelektualnym komentarzem. Na to większość widzów nie dała się już nabrać i oceny produkcji są jakie są - w skrócie zebrała w większości niezbyt przychylne recenzje.
4. odsłona serii "Potwór: Historia Lizzie Borden" to powtórka z rozrywki, czyli kolejne fantazje twórców na temat tym razem mniej znanej postaci zamieszanej w morderstwa, przekręcający fakty na jej temat, dopowiadające to, czego nikt nigdy nie udowodnił i polewający całość pseudofeministycznym sosem, którego nie powstydziłby się licealny grafoman w rozprawce na lekcji języka polskiego.
"Potwór: Historia Lizzie Borden" - o czym jest serial Netfliksa?
Historia przedstawiona w serialu opowiada o morderstwie Andrew i Abby Bordenów, do którego doszło w 1892 roku. Zwłoki zostały znalezione w ich domu w Fall River w stanie Massachusetts. Oboje zginęli od ciosów zadanych siekierą, a główną podejrzaną o dokonanie morderstwa została ich córka - tytułowa Lizzie.
W produkcji Iana Brennana (chociaż w serialu swoje palce maczał również współtwórca poprzednich sezonów - Ryan Murphy) wystąpili Ella Beatty, Vicky Krieps, Charlie Hunnam i Rebecca Hall. Serial "Potwór: Historia Lizzie Borden" składający się z 8 odcinków trafił na Netflix 17 września 2026 roku.
"Potwór: Historia Lizzie Borden" z bardzo kiepskimi ocenami. Warto oglądać?
Według Rotten Tomatoes serial "Potwór: Historia Lizzie Borden" zdobył jedynie 38% pozytywnych ocen od krytyków (przy 29 recenzjach) i 34% od użytkowników serwisu. Metacritic pokazuje średnią ocenę 47/100 (na podstawie 15 recenzji) od ekspertów i 3,7/10 od zwyczajnych widzów. Co ciekawe polscy widzowie są bardziej szczodrzy, bo według Filmwebu ocenili produkcję na aż 5,6.
"Historia Lizzie Borden to tak potężny remiks, łączący fakty z półprawdami, plotkami i zmyśleniami, że właściwie nie ma znaczenia, który szczegół do której kategorii należy" - napisała w swojej recenzji Judy Berman z "Time Magazine". "Tym razem wszystkie sprawdzone chwyty tej serii straciły swoją siłę oddziaływania, a jej prowokacje brzmią pusto" - zauważyła natomiast Roxana Hadadi z "New York Magazine".
Użytkownicy Filmwebu nie przebierali w słowach. "Totalne dno. Myślałam, że historia Eda jest wyssana z palca, ale zdecydowanie Lizzy jeszcze spod tego dna puka" - czytamy w jednym z komentarzy. "Aż sama nie wiem co powiedzieć... Bardzo ładne lokacje, charakteryzacje, dobrze dobrana muzyka... ale trzeba to powiedzieć jasno. To nie jest Historia Lizzie Borden. Na pewno nie taka, która wydarzyła się na prawdę. Nie powinno się romantyzować i upiększać takich zdarzeń. Nie powinniśmy ich przekręcać i na ich postawie tworzyć baśnie takie jak ta tutaj. Aż wstyd mi jest, że dałam się tak bardzo temu wciągnąć" - głosi inna filmwebowa opinia. "Nie zrozumiem tego co się wydarzyło między sezonem o Dahmerze, a ostatnimi dwoma, od trzymania się faktów do łączenia kilku faktów z ogromną ilością fikcji w trzecim sezonie, aż do kompletnej fikcji z masą wydarzeń, które nie miały miejsca, a które mają usprawiedliwić działania mordercy" - czytamy w kolejnej.
"Potwory": Netflix planuje 5. sezon serialu?
Czy to oznacza, że seria "Potwory" zostanie zakończona? W chwili pisania tego tekstu twórcy nie otrzymali od Netfliksa zielonego światła na ciąg dalszy. 4. sezon serialu mimo wszystko cieszy się popularnością, będąc na listach najchętniej oglądanych nowości serwisu w wielu krajach świata, tym w Polsce.
Tytuł otrzymał 2. sezon niespełna dwa miesiące po premierze "Dahmera". Natomiast decyzję o realizacji sezonów 3. i 4. podjęto jeszcze przed premierą "Historii Lyle’a i Erika Menendezów", a wraz z potwierdzeniem kontynuacji ogłoszono również, kto będzie ich bohaterami. W tym wypadku jest jednak inaczej.
Jak podaje people.com, Brennan jest gotowy stworzyć kolejne podobne opowieści. - Rozmawialiśmy o BTK (Dennisie Raderze). To fascynująca postać. Takie przypadki są trudne, bo ktoś taki jak on w gruncie rzeczy nie jest zbyt interesujący. Fascynuje, ponieważ jest wcieleniem zła. Jednak okoliczności towarzyszące historii głowy rodziny skrywającej tak potworny sekret, a także pościg za nim, stanowiłyby moim zdaniem świetny materiał na sezon serialu - zdradził showrunner w jednym z ostatnich wywiadów. - Ted Bundy, Zabójca z Green River. To trudne. Są ich miliony - dodał. Czy będziemy mieli (nie)przyjemność oglądać ciąg dalszy "Potworów"? Przekonamy się zapewne niebawem.
Źródło: Antyradio/Netflix/Rotten Tomatoes/Mediacritic/Filmweb/People.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!