Nokia 3310 wraca raz jeszcze z LTE i chińskim Androidem
Zaprezentowana w 2017 roku Nokia 3310 z miejsca podbiła sentymentalne serca starszych użytkowników, pamiętających jeszcze czasy pierwotnego modelu. Wygląda na to, że telefon doczekał się nowszej, bardziej przystosowanej do naszych czasów wersji.
Pierwsze wcielenie współczesnej Nokii 3310 urzekało przede wszystkim podobieństwem do swojego protoplasty – producent, HMD Global, pamiętał nawet o dodaniu nowej wersji gry w Snake’a.
Gadżet okazał się być jednak prostym – dla niektórych nawet zbyt prostym – urządzeniem, który obsługiwał tylko sieci 2G i oferował niezbyt skomplikowane funkcje telefony komórkowego. Taki był zamysł producenta, który chciał zaproponować telefon umożliwiający odcięcie się od zgiełku internetowego świata.
Wszystko wskazuje na to, że w 2018 roku doczekamy się premiery Nokii 3310 na miarę naszych czasów. Takie wieści napływają z Chin, gdzie urządzenie miało już przejść testy certyfikujące do sprzedaży.
Z dostępnych informacji wynika, że jeszcze nowsza Nokia 3310 doczekała się obsługi LTE, czyli będzie mogła sprawnie łączyć się z internetem. To ma być kluczowa kwestia, gdyż HMD Global postanowiło podobno wyposażyć odświeżony model w system YunOS, będący (w dużym uproszczeniu) tworzonym w Chinach odłamem Androida stawiającym na aplikacje i dane w chmurze.
Za rozwój systemu czerpiącego pełnymi garściami z Android Open Source Project odpowiada Alibaba Cloud, czyli spółka właściciela AliExpress. YunOS jest co prawda binarnie zgodny z Androidem (przynajmniej do pewnego stopnia) i bez większych problemów można uruchamiać napisane na system Google aplikacje, oficjalnie jednak nie jest to wspierane i sklep Google Play nie jest w chińskim systemie wspierany.
Co ciekawe, wyszczególnione zmiany mają być podobno jedynymi modyfikacjami Nokii 3310 – w dalszym ciągu mowa jest więc o telefonie, który ma stosunkowo mały ekran o przekątnej 2,4 cala, obsługiwany przez klawisze znajdujące się pod wyświetlaczem.