Prawdziwe "Rekinado"? Zobacz niesamowite nagranie latającego rekina
W sieci króluje nowe wideo, które szybko rozprzestrzeniło się viralowo. Przedstawia bowiem namiastkę tego, co dobrze znamy z serii horrorów "Rekinado" w prawdziwym świecie.
Rok 2020 już dał ludzkości w kość, ale nie zapominajmy, że to dopiero półmetek. Co przyniesie kolejnych sześć miesięcy? Biorąc pod uwagę, że czerwiec pożegnał się z nami scenami rodem z serii horrorów "Rekinado", aż strach się bać.
Prawdziwe "Rekinado"? Niesamowite nagranie
Przez lata wiele osób wyśmiewało się z historii o trąbie powietrznej pełnej rekinów pożerających wszystko, co wpadnie w oko cyklonu. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni! Absurdalna seria "Rekinado" ma jednak coś wspólnego z rzeczywistością. Matka Natura zaskoczyła wszystkich kolejny raz.
Na twitterowym koncie Tracking Sharks, poświęconemu rekinom, pojawiło się niesamowite wideo, z którego twórca "Rekinado" byłby dumny. Mieszkanka apartamentu znajdującego się na 17 piętrze budynku z widokiem na plażę Myrtle Beach w Karolinie Południowej uchwyciła niecodzienne zjawisko. Zresztą przekonajcie się sami.
Tak, dobrze widzicie. Wielki drapieżny ptak wznosi się w górę z małym rekinem w szponach. Chociaż początkowo wydaje się, że ryba nie żyje, w ostatnich sekundach wideo, próbuje oswobodzić się z uścisku. Na próżno. Nic dziwnego, że wideo rozeszło się po sieci viralem.
Wraz z nagraniem pojawiło się pytanie o gatunek ptaka, który upolował rekina. Internetowi ornitolodzy nie mają złudzeń. Jednym z bohaterów filmu jest rybołów zwyczajny znany też pod łacińską nazwą Pandion haliaetus. To wędrowny ptak drapieżny z monotypowej rodziny rybołowów. Rozpiętość jego skrzydeł waha się od 145 do 183 centymetrów długości. Żywi się w zasadzie samymi rybami, na które poluje przy użyciu wyspecjalizowanych w tym szponów. Pazury zaciskają się na ofierze, a ptak odlatuje w poszukiwaniu wysokiego miejsca, w którym może skonsumować zdobycz. Czasami rybołowy można zaobserwować również w Polsce.
Eksperci od ryb nie są jednak zgodni, jakie zwierzę upolował rybołów. Zdaniem większości to mały osobnik jednego z gatunków rekinów. Są jednak również zwolennicy teorii, że łupem ptaka padła karita, czyli makrela hiszpańska. Ta ryba potrafi osiągać nawet do 90 centymetrów długości.
Mamy nadzieję, że schwytanie przez rybołowa, to jedyne, co "Rekinado" ma wspólnego z rzeczywistością. W obecnej sytuacji jeszcze tylko potrzeba nam tornada pełnych drapieżnych ryb...
Zobacz reż: Amerykańskie pluskwiaki atakują Polskę? Wszystko przez ocieplenie klimatu