Słynny seryjny morderca przyznał się do 13 mordów i licznych gwałtów. Uniknie jednak kary śmierci
Golden State Killer terroryzował niegdyś Kalifornię i przez 40 lat pozostawał nieuchwytny. Teraz przyznał się do winy, jednak uniknie kary śmierci.
Joseph James DeAngelo to 74-letni były policjant i weteran wojny w Wietnamie. Powszechnie znany jest jednak ze swojej morderczej działalności, która zaskarbiła mu przydomek Golden State Killer. Seryjny morderca grasował na terenie Kalifornii w latach 70. i 80. XX wieku, a w ręce organów ścigania wpadł w kwietniu 2018 roku.
Golden State Killer przyznał się do zbrodni. Uniknie jednak kary śmierci
Josephowi DeAngelo postawiono zarzuty 13 porwań i 13 morderstw. Mężczyzna postanowił pójść na ugodę z prokuratorem, który w zamian za przyznanie się do winy, nie wniesie o zasądzenie dla oskarżonego kary śmierci. Przesłuchanie odbyło się w poniedziałek 29 czerwca 2020 roku w wielkiej sali balowej uniwersytetu w Sacramento, by umożliwić udział rodzinom ofiar.
Podczas rozprawy morderca musiał powiedzieć "winny" przy odczytywaniu każdego z zarzutów. Choć DeAngelo przyznał się do wszystkich 13 mordów, zakłada się, że mogło ich być nawet 62. Choć jego czyny kwalifikują go do kary śmierci, prokuratura zaproponowała ugodę zakładającą dożywotnie więzienie. Wszystko ze względu na niechęć do przedłużania bólu ofiar i ich rodzin poprzez ciągnący się latami proces.