Symulator Permanentnej Inwigilacji pozwala stalkować mieszkańców całego miasta
„Nie wytrzymam! Permanentna inwigilacja!” – ten cytat z„Seksmisji” kiedyś śmieszył, dziś zaś przyprawia o dreszczyk niepokoju. Jesteśmy śledzeni na każdym kroku, zarówno w internecie, jak i w rzeczywistym świecie. Mówi o tym polska gra City Eye, w której wcielamy się w operatora monitoringu miejskiego i nasyłamy policję na osoby nie zachowujące się zgodnie z oczekiwaniami.
Polska to kraj symulatorami płynący. Część z nich odniosła ogromny komercyjny sukces, zwracają się z nawiązką już w kilka godzin po premierze – tak było chociażby z Symulatorem Dilera Narkotyków, który rozchodził się na Steam jako towar pierwszej jakości.
Twórcy do zapewnienia realizmu symulacji podeszli bardzo poważnie: konsultantem merytorycznym został raper skazany za dilerkę, a sama gra doczekała się darmowej próbki na wywołanie apetytu na kolejną, pełną działkę.
City Eye na pierwszy rzut oka wydaje się być grą mniej kontrowersyjną, niż Drug Dealer Simulator – im więcej jednak o tytule wiemy, tym więcej niepokoju się pojawia. I to związanego z rzeczywistością, a nie samą grą.
City Eye – przerażający Symulator Permanentnej Inwigilacji
City Eye pozwoli analizować obraz pochodzący z sieci miejskich kamer. Do obowiązków graczy będzie należało wychwytywanie popełnianych przestępstw i wysyłanie do nich służb, a także na przykład zdalne przeczesywanie miasta w celu znalezienia osób poszukiwanych.
Przełączaj się między kamerami, zaznaczaj przeciwników, rób zdjęcia i nie pozwól by występek uszedł im płazem. Uważna obserwacja oraz precyzyjna nawigacja to klucz do sukcesu i bezpieczeństwa obywateli.
W prolog City Eye można zagrać już teraz, i to za darmo. Pełna wersja gry ma pojawić się jeszcze w 2020 roku.
Zobacz także: Symulator Prezydenta 3650. Podpisuj szybko ustawy, albo zostaniesz poinformowany, że złożyłeś rezygnację