advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ubisoft: "gdyby gracze nie chcieli lootboksów, to byśmy ich nie robili"

AKTUALIZACJA 16.11.2018 16.11.2018 12:00
AKTUALIZACJA 16.11.2018 16.11.2018 12:00

Jeden z deweloperów gier z serii "Assassin's Creed" zabrał głos na forum firmy Ubisoft, w którym wytłumaczył zdanie twórców o mikropłatnościach i wyłożył rolę graczy w całym procederze. 

Fot. Assassin's Creed 2|undefined

Mikropłatności w grach mobilnych są dzisiaj standardem i nie dziwią nikogo. Wiele produkcji zawiera paywalle, czyli fragmenty zaprojektowane w taki sposób, by wymusić wręcz na użytkowniku zapłacenie pieniędzy. Wszystko po to, by gracz nadal mógł korzystać z produktu. Oczywiście twórcy muszą zarabiać na swoich grach, a zapłacenie 2 czy 3 dolarów za kontynuowanie rozgrywki nie jest ogromnym kosztem, dlatego ta procedura stała się normą - gracze nie płacą dużo, a producent zarabia na swoim produkcie.

Problem pojawia się jednak w przypadku gier klasy AAA, które zawierają mikropłatności, mimo tego, że w dniu premiery kosztują już około 250 złotych. Ten proceder jest bardzo krytykowany przez użytkowników, którzy otwarcie walczą z takim zachowaniem deweloperów. Głośnym przypadkiem w 2017 roku była sytuacja z grą "Star Wars: Battlefront 2". Gracze oskarżyli EA o stworzenie pełnowymiarowej gry na konsole, która okazywała się być wręcz pay-to-win, niczym darmowa apka z Google Play. Nie pomógł na pewno fakt, iż belgijski rząd uznał, że system mikropłatności w produkcji "Elektroników" naruszał ich prawa dot. hazardu. Społeczność "wygrała" bitwę z EA, ale wojna trwa nadal. 

Ubisoft o lootboksach: gracze je kupują, więc my je tworzymy

Temat znów został poruszony przy okazji zapowiedzi gry "Trials Rising" studia Ubisoft. W sieci pojawiły się informacje o tym, że w grze znajdą się mikrotransakcje, co oczywiście nie spodobało się fanom serii i środowisku graczy w ogóle. Głos na ten temat zabrał jeden z reprezentantów deweloperów, który pod pseudonimem Ubi_Warlock na oficjalnym forum Ubisoftu wytłumaczył cel mikrotransakcji i to, w jaki sposób twórcy interpretują implementacje lootboksów i skórek w swoich produkcjach (tłumaczenie za Gram.pl):

One są przeznaczone dla osób, które grając w sieci chcą się w jakiś sposób wyróżnić z tłumu. Tak, to oznacza, że niektórzy gracze wydadzą więcej pieniędzy w naszych grach niż inni, co zaowocuje większymi zyskami dla nas. Pomoże nam to jednak zainwestować większe sumy w nowe tytuły i zrozumieć czego gracze szukają w zakupionych tytułach. Jeśli zwyczajnie nie kupowaliby tych skrzyń, nie byłyby one dodawane do gier w przyszłości.Skrzynie z losową zawartością nie są czymś złym, o ile robi się je jak należy.

Cóż, trudno nie przyznać mu racji - w końcu gdyby gracze nie wydawali swoich pieniędzy na lootboksy, to twórcy raczej nie marnowaliby swojego czasu na ich tworzenie.