Czego Polacy żałują przed śmiercią? Tych 6 odpowiedzi powtarza się najczęściej
Zobacz, czego Polacy żałują przed śmiercią i jakie znaczenie mają relacje w ostatnich chwilach życia. Dowiedz się, jak projekt "Czerwona teczka" może pomóc przygotować się do odejścia.
- Czego Polacy żałują przed śmiercią? Kluczowe okazują się relacje z innymi.
- Polacy unikają rozmów o umieraniu, bo budzą one ich lęk.
- Projekt "Czerwona teczka" pomaga w przygotowaniach do śmierci.
Czego żałujemy przed śmiercią? Najważniejsze słowa odchodzących Polaków
Ponad jedna trzecia Polaków chciałaby, aby ich ostatni list trafił do partnera lub współmałżonka – wynika z badań. Jednak jako społeczeństwo wciąż unikamy rozmów o umieraniu. Śmierć budzi lęk, wyparcie i smutek. Myślimy o niej dopiero wtedy, gdy dotyka kogoś nam bliskiego. Tak odpowiedziało aż 58% uczestników badania zawartego w "Raporcie o dobrym umieraniu" opracowanym przez Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio z 2022 roku. Co żałujemy najbardziej u kresu życia, a co – pomimo choroby – potrafi jeszcze wywołać uśmiech?
Opieka paliatywna to coś znacznie więcej niż leczenie. To troska o ciało, psychikę i relacje chorego. Osoby u kresu życia przechodzą przez wachlarz emocji: od gniewu i lęku, po wdzięczność i pogodzenie. – Bardzo istotne jest, że nie wszyscy zbliżający się do kresu życia zdobywają się na tak osobiste wyznania. Spośród tych, którym towarzyszyłam w tym procesie, pomimo odmienności życiowych historii i doświadczeń, można wskazać pewne schematy, które pokazują, że w obliczu śmierci uzmysławiamy sobie, co tak naprawdę jest najważniejsze w życiu – podkreśla psycholog Magdalena Frąckowiak z Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Każdy mierzy się z tym procesem indywidualnie. Wieloletnie doświadczenia rozmów z pacjentami pozwoliły jej zidentyfikować najczęstsze żale i refleksje ludzi u kresu życia.
Quiz: Najważniejsi ludzie z okresu PRL, widzieliśmy ich codziennie. Rozpoznasz wszystkich?
Najczęstsze żale przed śmiercią
Na liście najczęściej wypowiadanych żalów przez pacjentów hospicyjnych znalazły się m.in.:
- brak wystarczającej miłości w relacjach,
- niewypełnianie ról rodzinnych – żalu za bycie "niewystarczającym" partnerem czy rodzicem,
- nadmierne poświęcanie się pracy,
- niezrealizowane marzenia i pasje,
- niedostateczna troska o innych,
- zaniedbywanie własnych potrzeb.
To relacje okazują się najważniejsze – nawet jeśli były trudne i skomplikowane. U kresu życia to właśnie uczucia, bliskość, rozmowy, wspomnienia i miłość nabierają największego znaczenia.
Z czego Polacy są dumni przed śmiercią?
Choć emocje w ostatnich dniach życia bywają skrajne, nie brak też tych pozytywnych. Odchodzący z dumą wspominają, że pomagali innym, pokonywali trudności, byli wierni sobie. Najmilej zapamiętywane są drobiazgi: poranna kawa, rozmowa z rodzeństwem, zapach ogrodu, śmiech wnuka. Te z pozoru błahe chwile, codzienność – zyskują nowy wymiar.
Proces emocjonalnego dojrzewania do odejścia przypomina przeżywanie żałoby. Towarzyszy mu m.in. strach, bunt, poczucie winy, ale też wdzięczność, nadzieja i akceptacja. Ostatni z tych etapów – akceptacja – umożliwia pogodzenie się z tym, co nieuchronne.
Dojście do tego punktu wygląda inaczej u różnych pacjentów. Osoby starsze częściej podchodzą do śmierci ze spokojem – traktują ją jako naturalny etap życia. Towarzyszy im jednak poczucie samotności i niewykorzystania. U młodszych pacjentów częstsze są bunt, rozpacz i lęk o przyszłość bliskich. Często pojawia się silna potrzeba "zamknięcia spraw" – pożegnania się, zostawienia wiadomości, nagrania kilku słów dla rodziny.
Komu w przypadku nadchodzącej śmierci jest trudniej – pacjentowi czy bliskim? To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Nie da się wskazać jednoznacznej odpowiedzi. Chorzy stają w obliczu nieznanego, a ich doświadczenie śmierci jest osobiste. Rodzina natomiast musi przygotować się na trwałą stratę, której skutki emocjonalne rozciągają się na lata. Jak zaznacza Magdalena Frąckowiak, wiele zależy od wieku, stanu zdrowia, wcześniejszych doświadczeń z żałobą i dostępnego wsparcia emocjonalnego.
Według psychologii to 7 znaków, że trudno się z tobą dogadać
- 7 Zobacz zdjęcia
Projekt "Czerwona teczka": pomaga przygotować się do śmierci
Mimo rosnącej świadomości, temat śmierci wciąż pozostaje w Polsce tabu. Zaledwie połowa badanych decyduje się rozmawiać o niej z partnerem, a ponad 70% nie porusza tego tematu z dziećmi. Boimy się, że mówiąc o śmierci, "wywołamy wilka z lasu". A przecież jest to jedyna nieunikniona rzecz w naszym życiu.
Właśnie dlatego powstał projekt "Czerwona teczka" – specjalny pakiet dokumentów i informacji, który pozwala uporządkować sprawy na wypadek śmierci. Taka forma przygotowania to wyraz troski o tych, którzy zostają. Osoby, które przeszły przez ten proces, mówią o poczuciu ulgi i spokoju – wiedzą, że nie pozostawią bliskich z chaosem i pytaniami.
To, co najtrudniejsze, często przynosi też największe zrozumienie. Ostatnie dni życia to czas, kiedy na nowo uczymy się, co naprawdę ma wartość. Nie status, nie majątek, nie sukces. A słowa, dotyk, wspomnienia i emocje. Świadome pożegnanie to szansa na domknięcie historii. I na powiedzenie tych najważniejszych słów: "Kocham", "Wybaczam", "Dziękuję".
Źródło: Antyradio/materiały prasowe/Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio/hospitium.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!