Mało kto wie, że polskie arcydzieło ma kopię. Mistrz namalował dwa identyczne obrazy
Poznaj tajemnice "Pomarańczarki" Gierymskiego – dwie wersje słynnego obrazu i jego niezwykłe losy. Nie każdy zna "Żydówkę z cytrynami".
- Jakie są różnice między dwiema wersjami "Żydówki z pomarańczami"?
- Dlaczego "Pomarańczarka" była uznawana za zaginioną?
- Jakie znaczenie ma tło panoramy Warszawy w obu obrazach?
- Co przyczyniło się do powstania mema związanego z "Pomarańczarką"?
Słynny polski obraz. Nie każdy wie, że ma dwie wersje
W Muzeum Narodowym w Warszawie znajduje się obraz przedstawiający starszą przekupkę z koszami owoców, ukazaną na tle panoramy miasta. To kultowy obraz, który na stałe wpisał się w polską historię sztuki.
Quiz: Wiesz, kto namalował ten obraz? 15/15 tylko dla znawców sztuki
Chociaż prawie każdy Polak kojarzy to dzieło, nawet jeśli nie zna jego tytułu, ani autora, nie wszyscy wiedzą, że obraz powstał w dwóch, niemal identycznych wersjach. Jedna z nich przez lata była uważana za zaginioną. Na szczęście kilkanaście lat temu została odnaleziona.
"Pomarańczarka" nie jest jedyna. Gierymski namalował dwa podobne obrazy
Mowa oczywiście o słynnej "Żydówce z pomarańczami" powszechnie znanej jako "Pomarańczarka" autorstwa Aleksandra Gierymskiego. Jak czytamy na stronie niezlasztuka.net, postać sprawia wrażenie niezwykle żywej dzięki psychologicznej głębi i mistrzowskiej kolorystyce, która z prostego motywu czyni dzieło wybitne. Gierymski osiągnął w nim szczyt swoich możliwości zarówno jako obserwator ludzkiej psychiki, jak i malarz kolorysta.
Artysta pracował nad motywem Żydówki sprzedającej owoce w latach 1879–1881, tworząc liczne szkice i studia, a ostatecznie dwa bardzo podobne obrazy - "Żydówkę z pomarańczami" oraz mniej znaną "Żydówkę z cytrynami". Inspiracją były fotografie Konrada Brandla, przedstawiające uliczne typy Warszawiaków. Gierymski stopniowo odchodził od fotograficznego pierwowzoru, zmieniając ujęcie postaci i kompozycję. Wersje pośrednie oraz część studiów zaginęły w czasie II wojny światowej.
Oba obrazy ukończono w 1881 roku i mają zbliżoną kompozycję, skupioną na postaci ukazanej od kolan w górę, z silnym akcentem na twarz. Różnią się przede wszystkim kolorystyką - "Żydówka z cytrynami" utrzymana jest w stonowanych barwach, natomiast "Pomarańczarka" cechuje się silniejszym kontrastem i większą przestrzennością. W przypadku obu dzieł, tło stanowi panorama Warszawy widziana z wiaduktu Pancera.
Powstanie obrazu przypadło na trudny okres życia Gierymskiego. Był wówczas przepełniony biedą, samotnością i artystycznym rozczarowaniem po powrocie z Rzymu. Mimo to dzieło wyróżnia się na tle jego warszawskich scen rodzajowych wyjątkowym ładunkiem emocjonalnym i rzadkim skupieniem na jednej postaci. Sam artysta oceniał "Pomarańczarkę" bardzo wysoko, uznając ją za jedno ze swoich najlepszych osiągnięć.
Losy obrazu były skomplikowane. Po wojnie uznawano go za zaginiony aż do 2010 roku, gdy pojawił się na aukcji w Niemczech. Po interwencji polskich instytucji i długich procedurach prawnych wrócił w 2011 roku do Muzeum Narodowego w Warszawie. Dzieło wymagało następnie wielomiesięcznej konserwacji, która przywróciła mu pierwotny wygląd i pozwoliła ponownie docenić jego walory plastyczne i kolorystyczne.
"Pomarańczarka" - słynne dzieło sztuki, które stało się memem
Nie możemy również zapomnieć o bardziej przyziemnym wydźwięku tego dzieła. Swego czasu stało się popularne wśród internautów jako mem. Powstała bowiem przeróbka "Pomarańczarki". Zamiast staruszki sprzedającej owoce mamy do czynienia z Testovironem - popularnym twórcą internetowym, który jest uważany za mistrza trollingu. Był jedną z pierwszych internetowych person, która stała się symbolem polskiego internetu. Działał mniej więcej od 2009 do 2013 roku.
Zasłynął z obrażania Polaków, rzekomego satanizmu, wywyższania osób o żydowskim pochodzeniu, a także chwaleniu się bogactwem, które według niego nie jest dostępne dla większości mieszkańców Polski. Sam mieszkał w USA i pokazywał polskim internautów rozmaite dobra luksusowe, jak drogie zegarki, markową bieliznę, czy... pomarańcze. Nagranie, na którym Klejnot Nilu droczy się z Polakami za pomocą cytrusa przeszło do legendy.
Z tego też powodu powstał mem, wykorzystujący "Pomarańczarkę". Na przerobionym obrazie widzimy Testo. W jednym koszu znajdują się pomarańcze, w drugim różnego rodzaju dobra luksusowe niedostępne dla Polaków. Twórca mema o Januszu Nosaczu na obu nadgarstkach ma zegarki marki Rolex, a w dłoniach dzierga majtki od Calvina Kleina. Chociaż tego typu podejście do wybitnego dzieła Gierymskiego można uznać za profanację, bez wątpienia internetowi twórcy weszli w dialog ze sztuką i dzięki udanemu żartowi wypromowali obraz, którego być może wiele osób nie znało.
Źródło: Antyradio/niezlasztuka.net
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!