Młodzi zamieniają telefony na płyty winylowe. Rewolucja czy chwilowa moda?
Pokolenie Z odchodzi od social mediów. Zmęczeni cyfrowym światem, wybierają analogowe pasje. Dowiedz się, dlaczego ten trend narasta.
- Dlaczego pokolenie Z rezygnuje z mediów społecznościowych.
- Jakie korzyści zauważają młodzi ludzie po przerwie od social mediów.
- Co zniechęca młodych do korzystania z mediów społecznościowych.
- Które alternatywne formy spędzania czasu wybiera pokolenie Z.
Pokolenie Z odchodzi od mediów społecznościowych? Mają dość
Kojarzycie narzekanie na młodzież, która tylko siedzi z nosami w telefonach, a kiedyś to było? Istnieje spora szansa, że wielu przedstawicieli pokolenia Z przez bodźcowana współczesnym cyfrowym światem pójdzie zupełnie inną drogą.
Quiz: Tylko osoby urodzone przed 1990 rokiem zdobędą 15/15 punktów w tym quizie z PRL
Coraz częściej młodzi ludzie wybierają życie, w którym technologiczne ciekawostki pełnią drugorzędną albo trzeciorzędną rolę i kierują się w stronę analogowych rozwiązań. To trend, który będzie stopniowo narastał, czy może tymczasowe zmęczenie współczesnością?
Przerwa od telefonu i kasowanie kont na social mediach
Brytyjska dziennikarka Sawdah Bhaimiya przygotowała dla portalu cnbc.com ciekawy materiał. Zaprezentowała w nim rozmowy z wieloma młodymi ludźmi, którzy zrywają ze stereotypowym ukazywaniem ich pokolenia. Jednym z nich jest 23-letni Matt Richards, który w 2025 roku usunął wszystkie aplikacje mediów społecznościowych ze swojego telefonu i był zaskoczony, że jego życie zmieniło się na lepsze.
Richards korzystał ze smartfona od 11. roku życia i dorastał z tym urządzeniem, podobnie jak większość przedstawicieli pokolenia Z i milenialsów. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat zauważył, że media społecznościowe nie dostarczają już tylu pozytywnych wrażeń, co kiedyś. Powodem były treści związane ze sztuczną inteligencją, influencerami reklamującymi wielkie marki i ciągłe porównywanie się z innymi.
O której chodzisz spać? Godzina zdradzi, jakie masz cechy
- 4 Zobacz zdjęcia
- Myślę, że kiedyś ludzie robili sobie przerwę od realnego świata, włączając telefon, ale teraz ludzie robią sobie przerwę od telefonu, aby spędzić czas w realnym świecie - zauważył 23-latek w rozmowie z cnbc.com. Nie jest w tym sam. Podobnie postąpiło kilku jego przyjaciół z pokolenia Z. Zauważyli natychmiastowe korzyści, takie jak lepszy kontakt z ludźmi w realnym świecie, czy po poczucie większej pewności siebie.
Radykalne ograniczanie internetu, w szczególności mediów społecznościowych to najnowszy trend, który opanował młodych ludzi. Jak na ironię, staje się viralem w social mediach. Na TikToku pojawiła się fala filmów, w których użytkownicy deklarują, że w 2026 roku usuną aplikacje mediów społecznościowych i zaangażują się bardziej analogowe pasje.
Bhaimiya postanowiła sprawdzić skalę zjawiska. Za pośrednictwem Linkedin znalazła ponad 100 osób chętnych do opowiedzenia o swoim cyfrowym detoksie. Przedstawiciele pokolenia Z i milenialsów opowiedzieli o wypaleniu internetowym, wspominając przerzucenie się na stare telefony komórkowe bez dostępu do internetu, chodzeniu do sklepów z płytami winylowymi w celu poszukiwania nowej muzyki, czy rozpoczęciu hobby, kojarzących się z seniorami - jak robienie na drutach. Wszyscy jednak podkreślali najważniejszą kwestię odcięcia się od mediów społecznościowych - skupienie się na osobistych spotkaniach ze znajomymi.
Media społecznościowe tracą użytkowników z roku na rok. Co jest powodem?
Badanie trendów konsumenckich Deloitte z 2025 roku, przeprowadzone na ponad 4 tysiącach Brytyjczykach, wykazało, że prawie jedna czwarta wszystkich konsumentów usunęła aplikacje mediów społecznościowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wśród pokolenia Z odsetek ten wzrósł do prawie jednej trzeciej. Nie powinno być to zaskoczeniem, bo korzystanie z mediów społecznościowych systematycznie spada od czasu, gdy czas spędzany na tych platformach osiągnął szczyt w 2022 roku. Tak przynajmniej wynika z analizy nawyków online 250 tysięcy dorosłych w ponad 50 krajach, przeprowadzonej przez Financial Times i firmę GWI, zajmującą się analizą cyfrowych odbiorców.
Raport wykazał, że do końca 2024 roku globalnie osoby od 16 roku życia spędzały średnio dwie godziny i 20 minut dziennie na platformach społecznościowych. Jest to spadek o prawie 10% w porównaniu z rokiem 2022. Szczególnie zauważalny jest wśród nastolatków i młodych dorosłych. Jason Dorsey z Center for Generational Kinetics zna przyczynę tego stanu rzeczy. Rosnący hejt i polaryzacja w internecie, w tym ze strony liderów i polityków, odstraszają młodych ludzi od mediów społecznościowych, ponieważ dążą oni do większej kontroli nad swoim życiem.
6 oznak wysokofunkcjonującej depresji
- 6 Zobacz zdjęcia
- Widzimy, że grupa przedstawicieli pokolenia Z i milenialsów decyduje się całkowicie zrezygnować z mediów społecznościowych, a prawdopodobnie jeszcze większa grupa decyduje się na ich ograniczenie, aby odzyskać to, czego szuka: równowagę i poczucie bezpieczeństwa w życiu - powiedział Dorsey.
Młodzi ludzie, którzy usuwają swoje konta z mediów społecznościowych, jako przyczyny podają rosnącą presję związaną z byciem non stop online, a także wynikjące z używania ich szkody dla zdrowia psychicznego. Wcześniej wspomniane badanie wykazało, że prawie jedna czwarta respondentów, którzy usunęli aplikacje społecznościowe, zauważyła, jak negatywnie social media wpłynęły na ich zdrowie psychiczne i pochłaniały zbyt dużo wolnego czasu.
- Mam wrażenie, że media społecznościowe stały się teraz bardziej platformą presji. Sprzedaje się na nich wszędzie wszystko - powiedział Richards, dodając, że sam też czuje się ofiarą mediów społecznościowych. - Zdecydowanie obserwujemy trend, w którym osoby offline, niedostępne, wytwarzają swego rodzaju "aurę bycia fajnym". Taka osoba nie potrzebuje potwierdzenia o swojej wartości w internecie - dodał. Richards zauważył, że osoby, które przeszły w tryb offline, stały się bardziej interesujące i atrakcyjne. Kilka lat temu posiadanie wielu obserwujących było "cool", ale obecnie ta atrakcyjność osłabła. - Oni żyją jak w latach 80. - określił osoby, które odcięły się od sieci.
Media społecznościowe wpływają negatywnie na zdrowie psychiczne
36-letnia Lacy Stace ogranicza korzystanie z mediów społecznościowych, ponieważ "pogarszają" jej zdrowie psychiczne, mimo że są niezbędne dla prowadzenia jej firmy. - Jesteśmy nieustannie zalewani ogromną ilością informacji… nasze mózgi nie są w stanie przetworzyć tak dużej ilości danych - zaważyła. - W rzeczywistości ograniczamy zdolność naszych mózgów do zaglądania w głąb siebie i słuchania siebie, a wszystkie te rzeczy, które tak naprawdę nie są dla nas ważne, są przez nas oznaczane tagami wartości - dodała.
Słusznie zauważyła też, że giganci technologiczni czują "ogromną presję", aby wszystko monetyzować, generować przychody i zyski, co może zniechęcać młodsze pokolenia. - W rezultacie pokolenie Z, które jest już wrażliwe na reklamy - to pokolenie, któremu reklamy są najczęściej przekazywane w historii świata, teraz jest zalewane reklamami jeszcze bardziej. Ich feed wygląa jak jedna wielka reklama - twierdzi Dorsey.
31-letnia Julianna Salguero, która zawodowo zajmuje się social mediami potwierdziła, że media społecznościowe przestały być atakcyjne, gdy na szeroką skalę zaczęli z nich korzystac politycy i wielkie marki. - Im częściej widzimy znane brandy, urzędników państwowych i wszystkich, którzy są tak samo online jak ty - jak przeciętny użytkownik, tym bardziej będziesz chciał się wycofać i zmienić platformę - zauważyła, sugerując zawłaszczenie tego, co stanowiło alternatywę przez mainstream.
Ysabel Gerrard - wykładowczyni mediów cyfrowych na Uniwersytecie Sheffield, powiedziała, że przejście w tryb offline to sposób, w jaki młodzi ludzie odzyskują kontrolę nad swoim życiem. Jak twierdzi, media społecznościowe zmuszają użytkowników do przejścia przez "niezwykle wyczerpujący proces" tworzenia tożsamości i samoedukacji. Chodzi jej głównie o nie do końca zgodne z ludzką naturą sposoby na pozyskiwanie znajomości, czy partnerów poprzez intrnet - portale randkowe, czy social media.
- Istnieje obecnie niewiarygodnie bogata literatura, która dowodzi, że osoba, którą jesteśmy w mediach społecznościowych, nie jest i nie może być tą samą osobą, którą jesteśmy w kontaktach twarzą w twarz - powiedziała Gerrard. - To o wiele więcej niż trend - dodała. Z kolei analityk GWI, Chris Beer, uważa, że całe zjawisko detoksu od internetu to "uzasadniona korekta po pandemii". Obecnie ludzie spędzają mniej czasu w domu, a tym samym mniej czasu w mediach społecznościowych.
Według niego, ta zmiana wynika w dużej mierze ze strukturalnego podziału czasu, zwłaszcza w przypadku młodszych użytkowników, a nie z powodu ogólnego odrzucenia mediów cyfrowych. Beer słusznie zauważył, że media społecznościowe są nadal bardzo zintegrowane z życiem ludzi w takich obszarach jak zakupy, wiadomości i edukacja.
Kiedyś to było, czyli płyty winylowe lepsze od Spotify
Salguero we wrześniu 2025 roku zamieściła na Substacku post, który zebrał 5000 polubień. Wyraziła w nim tęsknotę za życiem w latach 90., kiedy aplikacje randkowe i bezcelowe scrollowanie feedu w social mediach nie istniały. Opisała wszystkie alternatywy do współczesnych rozwiązań, jakie można mieć uskuteczniać zamiast mediów społecznościowymi - od umawiania się na lunch, przez pisanie listów, po korzystanie z fizycznych nośników informacji, takich jak gazety.
Salguero powiedziała, że przejście na analog to "cicha rewolucja" przeciwko mediom społecznościowym, streamingowi i przeładowaniu treściami. - Kiedy spędzasz zbyt dużo czasu w tym świecie, przeprogramowujesz swój mózg, by postrzegał rzeczy algorytmicznie, podczas gdy ja wolę postrzegać rzeczy w miarę ich pojawiania się - powiedziała. - Dlatego dla mnie przejście na analogowość niekoniecznie oznacza wrzucenie telefonu do oceanu, a raczej pytanie: "Jak mam z nim na nowo nawiązać relację?" - wyjaśniła.
Oto 10 najważniejszych filmów lat 90. "Matrix" dopiero na 8. miejscu
- 10 Zobacz zdjęcia
Młodzi ludzie coraz częściej sięgają po nośniki fizyczne, szukając odskoczni od cyfrowego życia. Niektórzy kupują płyty winylowe i gramofony, inni telefony z klapką. Stace i jej chłopak zaczęli budować kolekcję płyt i regularnie odwiedzają sklepy muzyczne. Richards, po usunięciu wszystkich aplikacji mediów społecznościowych ze swojego smartfona, powiedział, że rozmowa z CNBC zmotywowała go również do zakupu telefonu stacjonarnego. Chce więc wrócić do oryginalnej funkcji telefonu - dzwonienia.
Czy wkrótce pojawi się więcej podobnych osób? A może będą mniejszością, ponieważ wygoda i uzależnienie od mikrodawek dopaminy wywoływanych w mózgach przez media społecznościowe wygrają? O tym przekonamy się zapewne za kilka lat.
Źródło: Antyradio/CNBC.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!