advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Nowy trend wśród młodych. Dlaczego „bed rotting” może być niebezpieczny?

Anna Marciniak
AKTUALIZACJA 13.09.2023 13.09.2023 14:52
AKTUALIZACJA 13.09.2023 13.09.2023 14:52

Hasztag #bedrotting coraz częściej pojawia się w mediach społecznościowych. To trend, który głównie króluje wśród młodych osób. Staje się coraz popularniejszy, a eksperci ostrzegają. Na czym polega?

"Bed rotting"
Fot. Ground Picture/Shutterstock

W mediach społecznościowych co jakiś czas możemy zauważyć różne challenge czy pomysły, które szybko zyskują popularność i zaczynają być praktykowane przez sporą ilość użytkowników. Są wyzwania, które przyczyniają się do poprawy zdrowia, ale też takie, które bywają niebezpieczne, a osoby je wykonujące mogą stracić nie tylko zdrowie, ale także życie. Wiele było historii i wciąż jest, gdzie osoby próbując wykonać jakieś zadanie, które następnie mieli udostępnić w sieci, traciły zdrowie, a nawet życie.

Teraz mamy do czynienia z innym trendem. Co prawda nie jest on tak niebezpieczny jak np. picie alkoholu na czas, czy próba doprowadzenia do utraty przytomności, jednak specjaliści ostrzegają. „Bed rotting” bo o nim mowa, to nic innego jak „gnicie w łóżku”. Polega to po prostu na nicnierobieniu. Taka forma spędzania czasu co jakiś czas jest potrzebna każdemu z nas, zwłaszcza jeśli mieliśmy np. bardzo wyczerpujący tydzień. Jak podają specjaliści z „bed rottingu” głównie korzysta pokolenie Z, czyli osoby urodzone w latach 1995-2012.

Dlaczego „bed rotting” może być niebezpieczny?

„Bed rotting” polega głównie na leniwym leżeniu w łóżku z telefonem w ręce. Często towarzyszy przy tym ulubiony serial i odpowiednie przekąski. Jak zauważa dr Jessica Gold, doktorantka psychiatrii z Washington University School of Medicine w St. Louis, taka forma spędzania czasu nie jest niczym złym, o ile korzystamy z niej w umiarze. W rozmowie z CNN przyznała, że jej samej zdarza się takie beztroskie wylegiwanie się w łóżku.

Ostrzega jednak, że jeśli to nasza jedyna forma aktywności i korzystamy z niej naprawdę często, warto zastanowić się nad naszym samopoczuciem. Być może spędzamy tak czas, ponieważ w rzeczywistości nie mamy ochoty na inne formy aktywności. A to z kolei, jak tłumaczy może być objawem depresji bądź zaburzeń lękowych. W takim przypadku dr Gold sugeruje konsultację z psychologiem.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , TwitteraTikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!