Para wygrała z systemem i nadała dziecku „zakazane” imię
Warto przyglądać się trudnym tematom i brać pod uwagę choćby to, gdzie potencjalnie kończy się ludzka wolność? Co jeśli rodzice chcą nadać swojemu dziecku kontrowersyjne imię, ale system się na to nie zgadza? W tym konkretnym przypadku można mówić o zwycięstwie rodziców, zatem rzuć okiem na szczegóły i oceń to samodzielnie.
Dan oraz Mandy Sheldon to kochający rodzice z Chesterfield, którzy bardzo się ucieszyli po narodzinach dziecka. W związku z tym, że para bardzo kocha swoją małą pociechę, padła decyzja o pięknym imieniu, mającym wyjątkowo dobre znaczenie. Niestety urzędnicy zaczęli sprawiać problemy i utrudniać cały proces.
Jak chcieli nazwać swoje dziecko? Czy to zakazane imię?
Sheldonowie wybrali piękne imię, które pochodzi od łaciny, a w dodatku oznacza coś bardzo przyjemnego: „niosący światło” to oczywiście Lucyfer, zatem ich dziecko powinno otrzymać takie imię. Problem pojawił się wtedy, gdy urzędnicy nie chcieli się na to zgodzić.
Ta sprawa ma już swoje lata, a ojciec został nawet zaproszony do programu This Morning, w którym dziennikarze zapytali wprost o samego szatana. Chcieli wiedzieć, czy mężczyzna nie ma obaw o skojarzenia, jakie są wywoływane przez imię „Lucyfer”.
Dan odparł, że nie jest religijny, a w dzisiejszych czasach nie powinno być przymusu zaprzątania sobie głowy takimi religijnymi aspektami, jak powiązania imienia z szatanem. Co więcej, ojciec nie ukrywa, że gdy urzędnicy zaczęli go pouczać, zrobiło mu się przykro. Musiał usłyszeć m.in. to, że z imieniem Lucyfer dziecko prawdopodobnie nie poradzi sobie w życiu i nie znajdzie szkoły, bo żaden nauczyciel nie będzie chciał uczyć Lucyfera.
Quiz: To gad, płaz czy ssak? Przegrasz już na 4. pytaniu
W pewnym momencie Dan usłyszał nawet porównania do Hitlera, co oczywiście także było dla niego przykrą chwilą. Najważniejsze w całej historii zdaje się być to, że mężczyzna się nie poddawał. Jak zauważają m.in. dziennikarze serwisu The Independent, ojciec dziecka w końcu doczekał się oficjalnych przeprosin z urzędu, w których zaznaczono, że urzędnicy starają się edukować ludzi, informować ich o potencjalnie negatywnych powiązaniach z określonymi słowami. Robi się to mając na uwadze najlepszy interes dziecka. Mały Lucyfer w końcu mógł oficjalnie dostać takie imię, natomiast rodzice byli przeszczęśliwi.
Źródło: Antyradio/The Independent
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!