Polski rząd chce zablokować Temu. "Śmiertelne zagrożenie dla naszych dzieci"
Minister Gawkowski, planuje zdecydowane działania, by ochronić polski rynek przed zagrożeniem ze strony chińskiej platformy Temu. Serwis ma nie tylko sprzedawać szkodliwe produkty, ale również oszukiwać na cłach.
- Minister chce podjąć działania wobec Temu dla bezpieczeństwa Polaków.
- Temu ma poważnie łamać zasady obowiązujące na terenie Unii Europejskiej.
- Pojawiło się podejrzenie o masowe oszustwa celne i celowe zaniżanie wartości przesyłek.
Koniec Temu w Polsce? Minister chce podjąć zdecydowane kroki
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział zdecydowane działania przeciwko chińskiej platformie zakupowej Temu, która jego zdaniem stanowi istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa polskich konsumentów oraz narusza zasady uczciwej konkurencji. W swoim oświadczeniu podkreślił potrzebę pilnego przyspieszenia reformy celnej na poziomie Unii Europejskiej, wskazując na konieczność zatrzymania tego, co nazwał "cyfrowym Dzikim Zachodem".
Quiz: W te gry graliśmy w młodości w czasach PRL-u
Jak podaje elepolis.pl, minister zwrócił uwagę na toczące się postępowanie Komisji Europejskiej wobec Temu, którego wstępne ustalenia są wyjątkowo negatywne. Platforma ma ignorować przepisy unijnego Aktu o Usługach Cyfrowych, zalewając rynek europejski nielegalnymi i często niebezpiecznymi produktami – w tym zabawkami niespełniającymi norm bezpieczeństwa, które mogą stwarzać zagrożenie życia.
Polityk zamieścił swoje stanowisko w serwisie społecznościowym X, gdzie dokładnie opisał, dlaczego według niego popularna platforma sprzedażowa powinna być ograniczona w naszym kraju.
Mówimy o śmiertelnym zagrożeniu dla naszych dzieci – na przykład o niespełniających standardów zabawkach, które mogłyby doprowadzić do tragedii
To jednak nie wszystkie zarzuty wobec Temu. Serwis ma również oszukiwać jeśli chodzi o wartość przesyłek, na czym ma tracić nie tylko państwo polskie, ale również rodzimi przedsiębiorcy.
Temu stosuje masowe oszustwa celne?
Gawkowski wskazał również na zarzuty formułowane przez UOKiK wobec Temu, dotyczące nieprzejrzystych i wprowadzających w błąd praktyk cenowych. Według ministra problem sięga jednak głębiej – dotyczy masowego zaniżania wartości przesyłek i wykorzystywania luk w przepisach celnych. "Prawdziwa patologia to masowe zaniżanie wartości przesyłek i wykorzystywanie luki w przepisach celnych! Polscy i europejscy przedsiębiorcy, którzy uczciwie płacą podatki, są brutalnie wypierani z rynku przez nieuczciwą konkurencję" - czytamy we wpisie.
Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, w ubiegłym roku aż 91% paczek o deklarowanej wartości poniżej 150 euro, które trafiły do UE, pochodziło z Chin, a 65% z nich miało sztucznie zaniżoną wartość. Gawkowski uznał to za "systemowe oszustwo na niewyobrażalną skalę", którego skutki odczuwają uczciwi przedsiębiorcy i polska gospodarka.
Jak rozpoznać, że ktoś kłamie? Oto 10 znaków, że próbują nas oszukać
- 10 Zobacz zdjęcia
W ocenie ministra, obecne przepisy – w tym zwolnienie z ceł dla przesyłek do 150 euro – de facto wspierają nieuczciwy model biznesowy chińskich gigantów. W związku z tym stanowczo sprzeciwił się jakimkolwiek formom współpracy Poczty Polskiej z Temu i zapowiedział intensyfikację działań legislacyjnych oraz rozmów z członkami rządu i instytucjami unijnymi.
Tak więc minister Gawkowski apeluje o szybkie i zdecydowane działania wobec chińskich platform zakupowych, które jego zdaniem omijają przepisy, naruszają zasady sprawiedliwego handlu i narażają konsumentów na ryzyko. Jego stanowisko jest jasne: bez wprowadzenia twardych regulacji i reform celnych Unia Europejska – w tym Polska – będzie nadal ponosić koszty tej nieuczciwej konkurencji. Co dalej z Temu w Polsce? Przekonamy się niebawem.
Źródło: Antyradio/Telepolis.pl/Krzysztof Gawkowski/X
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!