advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Tajemnicza dolegliwość atakuje pasażerów? Nasila się w tych autach

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 10.12.2025 10.12.2025
AKTUALIZACJA 10.12.2025 10.12.2025

Kiedy wzrok rejestruje ruch, a ciało nie odbiera go jako pełnego, pojawia się typowa reakcja choroby lokomocyjnej. W samochodach elektrycznych jest z tym o wiele gorzej?

Kierowca
Fot. DimaBerlin/shutterstock
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Pojawiają się doniesienia branżowych dziennikarzy, z których można się dowiedzieć, iż coraz więcej pasażerów podróżujących samochodami elektrycznymi zgłasza mdłości, zawroty głowy oraz uczucie dezorientacji.
  • Okazuje się, że to zjawisko związane jest z inną charakterystyką jazdy pojazdami bez silników spalinowych.
  • Cisza wewnątrz kabiny oraz brak typowych wibracji i dźwięków znanych z aut spalinowych… dezorientuje zmysły.

Nowa dolegliwość wśród pasażerów?

Z doniesień branżowych dziennikarzy wynika, że coraz większa grupa podróżujących skarży się na mdłości podczas jazdy pojazdami elektrycznymi. Inna dynamika ruszania, niemal zupełna cisza we wnętrzu oraz brak charakterystycznych dla aut spalinowych drgań, ostatecznie mogą prowadzić do zawrotów głowy u niektórych ludzi.

Quiz: Test PRL. Wiesz co to ORMO? Młodzi polegną już na 7. pytaniu

YouTube
1/15 To kadr z bajki "Reksio"

Mówi się o tym, że niektórzy naukowcy wyjaśniają, z czego wynika tego typu efekt i dlaczego szczególnie często dotyka on osoby jadące obok kierowcy. Trwają także prace nad rozwiązaniami, które mają ograniczyć tego typu dyskomfort.

Odejście od znanych bodźców wprowadza mózg w błąd?

Polscy kierowcy często wyróżniają umiejętnością szybkiego reagowania w trudnych sytuacjach, a w tym również imponującą znajomością zasad ruchu drogowego i znaków. Wieloletnie doświadczenie zdobywane w zróżnicowanych warunkach drogowych sprawia, że potrafią prowadzić samochód pewnie i odpowiedzialnie. Co jednak w przypadku dość nietypowych problemów?

W aucie
Fot. Gustavo Fring/Pexels
W aucie

Wraz z rosnącą liczbą elektryków na drogach pojawia się zjawisko, które zaskakuje wielu pasażerów. Chodzi o uczucie dezorientacji oraz nudności, wcześniej niekoniecznie kojarzone z jazdą samochodem. Eksperci analizują, jak organizm reaguje na odmienne bodźce w pojazdach bez tradycyjnego silnika. Dzięki temu powstają technologie mające poprawić komfort podróży i zmniejszać nasilenie objawów takiej choroby lokomocyjnej.

Cisza i płynna praca napędu działają na zmysły? Człowiek przez lata przywykł do hałasu i drgań generowanych przez auta spalinowe. Dźwięk silnika oraz wibracje stanowiły ważny sygnał, który pomagał ocenić, czy pojazd przyspiesza lub zwalnia. W elektrykach brakuje tych wskazówek.

Pasażerowie są szczególnie narażeni, ponieważ nie mają wpływu na ruch samochodu. Jednym z czynników silnie oddziałujących na samopoczucie jest cisza we wnętrzu. To, co na początku wydaje się zaletą, pozbawia mózg stałego punktu odniesienia. Gdy różne zmysły przekazują sprzeczne informacje, pojawia się dezorientacja oraz pogorszenie samopoczucia.

Pasażer otrzymuje mniej sygnałów ostrzegawczych, co sprzyja dyskomfortowi nawet przy spokojnej jeździe. Do tego dochodzą szybkie i równomierne przyspieszenia. Silnik elektryczny reaguje niemal natychmiast, a brak drgań i dźwięku sprawia, że ciało ma trudność z przewidywaniem zmian prędkości. Kierowca zwykle odczuwa to słabiej, ponieważ wie, kiedy manewr nastąpi i jego mózg przygotowuje się do reakcji.

Źródło: Antyradio/Moto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikTokaInstagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!