To nie słodycze znajdują się w słynnych kuferkach. Sznuk zdradził tajemnicę

AKTUALIZACJA 30.11.2023 30.11.2023 12:25
AKTUALIZACJA 30.11.2023 30.11.2023 12:25

Finaliści programu „Jeden z dziesięciu” nagradzani są charakterystycznymi kuferkami. Wielu ciekawi, co się w nich znajduje. Przypuszczenie pada na słodycze. Tajemnice zdradził Tadeusz Sznuk, który wyjaśnił, że nie o słodkości chodzi.

"Jeden z dziesięciu" - co kryje się w słynnych kuferkach
Fot. Screen TVP VOD/YouTube

Program „Jeden z dziesięciu” za sprawą pana Artura Baranowskiego stał się ostatnio tematem rozmów wielu Polaków. Choć program emitowany jest od blisko 30 lat, to wiele osób wciąż zastanawia się, co kryje się w słynnych kuferkach, które otrzymują finaliści programu.

Aby dostać się do finału odcinka „Jeden z dziesięciu” trzeba nie tylko mieć sporo szczęścia, ale też ogromną wiedzę. Ostatnio swoje umiejętności zaprezentował pan Artur, który szybko stał się sławny w kraju. Bez problemu odpowiedział na 40 finałowych pytań. Swoją wiedzą zaskoczył nie tylko widzów, ale też samego prowadzącego Tadeusza Sznuka. Program, choć znany jest od lat i wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością, to skrywa wiele tajemnic, a jedną z nich jest zawartość kuferków, które otrzymują finaliści pod koniec odcinka. Ich zawartość od lat wzbudza spore zainteresowanie. Wielu obstawia, że znajdują się tam słodkości, inni, że firmowe produkty sponsorów. Czy aby na pewno?

Co znajduje się w słynnych kuferkach? Tadeusz Sznuk zdradza

Gospodarz programu jakiś czas temu w jednym z odcinków postanowił uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić, co kryje się w charakterystycznych skrzyniach. Otóż wcale nie słodycze, a eleganckie zegarki.

Te pamiątki to, ponieważ państwo pytają ciągle, eleganckie zegarki  – wyjaśnił prowadzący.

Źródło: Antyradio/Kultura.gazeta.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!