W ten właśnie sposób niszczysz skrzynię biegów. Oto trik, jak temu zaradzić
Dowiedz się, jak chronić automatyczną skrzynię biegów podczas stania w korkach. Przeczytaj i uniknij kosztownych napraw.
- Dlaczego korki szkodzą automatycznym skrzyniom biegów.
- Jak ochronić skrzynię biegów podczas korków.
- Co zmniejsza zużycie mechanizmów przekładni.
- Czy wzrost zużycia paliwa jest wart ochrony skrzyni biegów.
Dlaczego korki powodują zniszczenia skrzyni biegów?
Automatyczne skrzynie biegów, oferujące nieporównywalnie większy komfort jazdy w mieście, skutecznie wypierają przekładnie manualne. Co więcej, współczesne automaty często nie zwiększają zużycia paliwa, a bywa, że je obniżają. Ich wadą są jednak wysokie koszty napraw, które mogą sięgać kwot pięciocyfrowych, przewyższając nawet remont silnika. Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się wewnątrz przekładni podczas jazdy w miejskich korkach.
Quiz: Prosty test dla polskiego kierowcy. Jeśli nie zdasz, lepiej oddaj prawo jazdy
Automatyczne skrzynie biegów są programowane z myślą o oszczędzaniu paliwa, co wymuszają normy emisji CO2. Dlatego, gdy tylko jest to możliwe, sterownik wybiera wyższy bieg, aby utrzymać silnik na niskich obrotach. W warunkach jazdy w korku, pełnej "żabich skoków", prowadzi to do nieustannej zmiany przełożeń - z jedynki na dwójkę i z powrotem, nawet kilkadziesiąt razy na odcinku jednego kilometra. Choć kierowca może tego nie odczuwać, taka praca ekstremalnie obciąża mechanizmy skrzyni. W przypadku klasycznych automatów zużywają się mechanizmy zazębiania, a w popularniejszych przekładniach dwusprzęgłowych dodatkowo cierpią sprzęgła.
Jak chronić skrzynię biegów? Jeden prosty trik
Jak chronić przekładnię? Jak informuje portal Auto-swiat.pl, mechanicy sugerują prosty trik: jazdę w korku w trybie S, czyli sportowym. Nie chodzi tu o agresywną jazdę, ale o zmianę charakterystyki pracy skrzyni. W trybie S sterownik pozwala silnikowi pracować na wyższych obrotach i wstrzymuje się ze zmianą biegu na wyższy, dopóki nie jest to konieczne. Dzięki temu liczba zmian przełożeń w korku drastycznie maleje, co zmniejsza zużycie mechanizmów przekładni.
Ponadto praca na nieco wyższych obrotach może być korzystniejsza dla silnika - zmniejsza bowiem obciążenia mechaniczne, pozwala na płynniejszą jazdę i zapewnia silniejsze hamowanie silnikiem. Niestety, jest też druga strona medalu: wzrost zużycia paliwa. Różnica może być niewielka, rzędu pół litra na 100 kilometrów, ale w niektórych autach może sięgnąć nawet 2-3 litrów. Każdy kierowca musi więc sam ocenić, jak tryb S wpływa na jego samochód i czy płynniejsza praca skrzyni jest warta nieco wyższego spalania. A jeśli auto nie posiada trybu S, pozostaje nam ufać, że producent zoptymalizował pracę przekładni.
Choć automatyczne skrzynie biegów zostały zaprojektowane z myślą o komforcie i oszczędności, ich standardowe oprogramowanie często prowadzi do nadmiernego zużycia w warunkach jazdy miejskiej. Używanie trybu S w korkach, jak sugerują pecjaliści, to prosty i skuteczny sposób na ochronę drogich mechanizmów przekładni poprzez ograniczenie liczby zmian biegów. Chociaż wiąże się to z nieznacznym wzrostem zużycia paliwa, w dłuższej perspektywie może okazać się to niezwykle opłacalną inwestycją, która pozwoli uniknąć kosztownych napraw i przedłuży żywotność jednego z najdroższych podzespołów w samochodzie.
Źródło: Antyradio/Auto-swiat.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!