Uber będzie rozdawał bany za sytuacje, które zdarzają się każdemu użytkownikowi aplikacji
Wydawałoby się, że w takiej aplikacji jak Uber niewiele można zmienić. Ot, ma nas dowieźć z punktu A do punktu B i tyle. Amerykańska firma wprowadza jednak coraz to nowe funkcje.
Uber jest jedną z najprężniej rozwijających się aplikacji mobilnych. Po uruchomieniu aplikacji w 2010 roku osiągnęła ona spory sukces, szybko stając się jedną z najpopularniejszych aplikacji służącej do przewozu osób. Uber wprowadza coraz to nowe funkcje, można tu na przykład wspomnieć o opcji ustawienia znajomego jako celu podróży.
Uber będzie banował kierowców
Jednym z problemów, z którymi często trzeba sobie poradzić, zamawiając Ubera jest brak porozumienia z kierowcą. Nie chodzi tutaj o fakt, że spora część z nich to obcokrajowcy, a o to, że kierowcy nie odbierają pasażerów w wyznaczonych miejscach.
Często jest to celowe działanie, aby zmusić zamawiającego do anulowania przejazdu i uiszczenia opłaty z tym związanej. Uber zdaje sobie z tego sprawę i zapowiada, że już niedługo pojawią się kary dla kierowców, których duża część przychodów pochodzi właśnie z opłat uiszczanych przez pasażerów po anulowaniu przejazdu. Dotychczas, takie sytuacje mogły być nawet śmiertelne w skutkach.
Seks w Uberze też zabroniony
Bany rozdawane przez Ubera nie ominą również pasażerów. Jakiś czas temu informowaliśmy, za jakie zachowania będzie można zostać ukaranym. Wśród nich znajdują się:
- uszkadzania własności kierowcy lub innych pasażerów
- kontaktu fizycznego z kierowcą lub innymi pasażerami
- używania nieodpowiednich i obraźliwych sformułowań lub gestów
- kontaktowania się z kierowcą lub pasażerami po zakończeniu kursu (o ile nie wyrażą na to ochoty)
- łamania prawa podczas korzystania z usług Ubera
- udostępniania swojego konta osobom, które nie mogą korzystać z Ubera
- przewożenia broni palnej
- dyskryminowania kierowcy lub pasażerów
- prób oszustwa
Uber zabrania również uprawiania seksu podczas przejazdu, i nie ma tu znaczenia, czy do zbliżenia dochodzi ze współpasażerem, czy z kierowcą. Na razie banowani będą jedynie kierowcy i pasażerowie w Stanach, niewykluczone jednak, że niedługo nowe regulacje dotrą też do Polski.