Żarty się skończyły. W tym polskim mieście zakazano hulajnóg elektrycznych
Sopot zakazuje hulajnóg i rowerów w popularnych miejscach turystycznych. Dowiedz się, jak zmiana wpłynie na bezpieczeństwo i jakie kary grożą za złamanie zakazu.
- Sopot wprowadził zakaz hulajnóg i rowerów w najbardziej obleganych częściach miasta.
- Za złamanie zakazu grozi wysoka grzywna do 5 000 złotych.
- Kontrole będą częstsze, by zapobiec wykroczeniom, szczególnie w okresie wakacyjnym.
Zakaz hulajnóg elektrycznych w Sopocie
Sezon letni to czas wzmożonej mobilności – turyści i mieszkańcy coraz chętniej sięgają po hulajnogi elektryczne i rowery, by sprawnie poruszać się po zatłoczonych deptakach. Właśnie dlatego, jak podaje auto-świat.pl, Sopot, obawiając się o bezpieczeństwo, zdecydował się na radykalny krok: od 1 maja do 30 września wprowadził całkowity zakaz jazdy hulajnogami elektrycznymi i rowerami na najbardziej uczęszczanych przestrzeniach miasta – Placu Przyjaciół Sopotu (popularnie nazywanym Monciakiem) oraz na sopockim molo.
Za złamanie zakazu grozi grzywna do 5 000 złotych. Skąd tak restrykcyjne przepisy? Sopot, będący jednym z najtłoczniejszych polskich kurortów, boryka się z licznymi zdarzeniami drogowymi. Komendant Straży Miejskiej Tomasz Dusza przypomina, że pojazdy takie jak hulajnogi i rowery ważą znacznie więcej od swoich klasycznych odpowiedników. Z prędkością 20–30 km/h mogą osiągnąć łącznie ponad 150 kg masy. Nawet drobne potrącenie pieszego może skończyć się tragicznie.
Niestety takie przypadki już miały miejsce. Choć zakaz obowiązuje od początku maja, w ciągu niespełna miesiąca sopoccy funkcjonariusze wystawili 48 mandatów o łącznej wartości 4 120 złotych. Raport Interii podaje natomiast, że miasto wlepiło 161 mandatów dla użytkowników hulajnóg i rowerów w całym 2024 roku, na kwotę około 19 000 złotych. W najbliższych miesiącach kontrole będą częstsze, w różnym czasie i miejscu, by zapobiec przyzwyczajeniu się turystów do patroli.
Quiz: Rozpoznasz markę auta po logo?
Czy inne miasta pójdą w ślady Sopotu?
Jak zauważają media, wielu turystów zdaje się nie wiedzieć o przepisie. W komentarzach opinii publicznej przeważają głosy oburzenia użytkowników jednośladów i ulgi spacerowiczów. Część osób twierdzi, że surowe uchwały są niezbędne, bo nieodpowiedzialna jazda może prowadzić do tragedii. Inni podkreślają, że hulajnoga przy niskiej, przepisowej prędkości nie stanowi problemu, a mandaty bywają zbyt wysokie.
Warto zauważyć, że zakaz obowiązuje wszystkich – zarówno turystów, jak i mieszkańców miasta. W tym samym czasie Sopot wprowadził również strefę ograniczonego dostępu na ul. Bohaterów Monte Cassino i okolicach – wjazd jest możliwy tylko dla posiadaczy identyfikatorów mieszkańca, co ma na celu regulację ruchu samochodowego. Te działania pokazują, że władze kierują się nie tylko względem ochrony pieszych, ale też próbą ukształtowania bardziej uporządkowanego ruchu w sezonie.
Prawdopodobnie spożywasz za mało białka. Poznasz to po 8 znakach
- 8 Zobacz zdjęcia
A co z polskim prawem? Na szczeblu krajowym ostatnia nowelizacja przepisów dla hulajnóg miała miejsce w 2022 roku. Reforma między innymi ujednoliciła zasady korzystania z chodników, ścieżek rowerowych, jezdni oraz wprowadziła limit prędkości do 20 km/h. Mimo że trwają prace nad kolejnymi zmianami – między innymi obowiązek noszenia kasków – to na razie nie przewiduje się nowych regulacji, które objęłyby kwestie zakazu korzystania w konkretnych miastach Polski.
Sopot jest obecnie jedynym polskim miastem, które zdecydowało się na zakaz dla hulajnóg i rowerów w tak newralgicznych miejscach. Lecz powtarzające się incydenty z udziałem użytkowników tych urządzeń mogą skłaniać inne magnesy na turystów, na przykład Gdańsk czy Gdynię, do podobnych rozwiązań.
Źródło: Antyradio/auto-świat.pl/Interia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!