Pogoda
29.06.2016 11:50

Microsoft zmienia sposób aktualizacji do Windows 10

Modyfikacje w oknie zachęcającym do zainstalowania Windows 10, będące rezultatem „sygnałów ze strony użytkowników”, zademonstrowano krótko po pojawieniu się informacji o zasądzeniu odszkodowania za przeprowadzenie niechcianej instalacji.

Microsoft zmienia sposób aktualizacji do Windows 10
foto: zrzut ekranu

Kwota rekompensaty nie jest szczególnie dotkliwa dla korporacji – sąd nakazał wypłacenie 10 000 dolarów – jednak jest to poważne potwierdzenie zgłaszanych przez internautów zastrzeżeń do procesu proponowania i przeprowadzania aktualizacji do Windows 10.

Microsoft uciekł się nawet do zmiany działania przycisku „x”, który zamiast po prostu zamykać okno z propozycją traktowany był jako kliknięcie „OK”. Pojawiły się też doniesienia, że korporacja całkowicie uniemożliwiła odmówienie aktualizacji, dając tylko możliwość wybrania daty, w której miała być przeprowadzona.

Na miesiąc przed końcem okresu, w którym zainstalowanie Windows 10 jest dla użytkowników systemów Windows 7 i Windows 8 darmowe (trwa do 29 lipca 2016) Microsoft przygotował nowy wygląd oka instalatora – i trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie tak powinno ono wyglądać od samego początku.

foto: zrzut ekranu

Widoczne są wszystkie informacje przydatne użytkownikom – data końca promocji, szczegóły dotyczące procesu aktualizacji wraz z podaniem objętości pobieranych danych (co jest szczególnie ważne dla osób płacących za każdy MB transferu – organizacja w Afryce otrzymała rachunek na 35 000 zł) i informacje na temat samego systemu.

Najważniejsza zmiana to pojawienie się trzech przycisków – pierwszy rozpoczyna instalację natychmiast, drugi pozwala ją zaplanować na wybraną datę, trzeci zaś pozwala odrzucić ofertę Microsoftu. Przywrócono także prawidłowe działanie przycisku „x” – jego użycie nie będzie już w oczach korporacji oznaczać zgody na przeprowadzenie instalacji.

O powodach wprowadzenia zmian poinformował Terry Myerson, Executive Vice President of Windows and Devices.

"

Naszym celem jest sprawienie, żeby ludzie przestali tylko potrzebować Windows. Chcemy, żeby z własnej woli wybierali nasz system operacyjny, a w dalszej perspektywie po prostu go pokochali. Z tego powodu stworzyliśmy nowy wygląd okna z propozycją aktualizacji. Będzie się ono wyświetlać na milionach komputerów na całym świecie. "

Co ważne, użytkownicy decydujący się na skorzystanie z darmowej aktualizacji systemu mają także otrzymywać bezpłatne przyszłe rozszerzenia Windows 10 – osoby, które się na promocję nie skuszą, będą musiały wydać na to nawet 500 zł.

Datę wydania najbliższej aktualizacji, nazwanej Anniversary Update, Microsoft zdradził przypadkiem w temacie wpisu, który natychmiast został usunięty z jego strony. Jak się okazało, wbrew swojej nazwie Rocznicowe Uaktualnienie nie pojawi się dokładnie rok po premierze Windows 10.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Komputery Microsoft