Legenda kina kończy dziś 87 lat. Mało kto wie, że reżyser tego filmu pochodzi z Europy
Poznaj fascynującą karierę Paula Verhoevena, reżysera kultowego filmu "RoboCop". Jaki miał wpływ na Hollywood?
- Paul Verhoeven to europejski twórca, który zrobił karierę w Hollywood.
- W latach 70. zdobył uznanie dzięki odważnym, jak na europejskie standardy filmom.
- Dzięki nim powołał do życia przełomowy film science fiction w USA - "RoboCop".
Paul Verhoeven: filmowiec, który pokazał, że Hollywood może być mądrzejsze
Paul Verhoeven urodził się 18 lipca 1938 roku w Amsterdamie, w Holandii. Ten słynny filmowiec kończy dziś 87 lat. Warto więc dowiedzieć się o nim czegoś więcej i poznać najważniejsze tytuły w jego wieloletnim dorobku.
Verhoeven wychowywał się w Hadze, doświadczając bombardowań II wojny światowej. Zdobył doktorat z matematyki i fizyki na Uniwersytecie w Lejdzie, a następnie – podczas obowiązkowej służby wojskowej – tworzył dokumenty dla Marynarki Królewskiej. Pierwsze kroki w reżyserii stawiał przy krótkich filmach. W 1969 stworzył popularny serial "Floris" z Rutgerem Hauerem w roli głównej.
W latach 70. Verhoeven zdobył uznanie w Holandii dzięki filmom takim jak "Tureckie owoce", "Żołnierz Orański" i "Czwarty człowiek". Jego śmiałe podejście do tematyki erotycznej i przemocy wyróżniało go na tle ówczesnego nurtu europejskiego kina. Po sukcesach na Starym Kontynencie Verhoeven przeprowadził się do USA i już w 1987 wyreżyserował film, który przeszedł do historii kina - pierwszą część kultowej serii "RoboCop".
Quiz: Kultowe filmy lat 80. Tylko geniusz zgarnie 75% punktów
"RoboCop": kultowy film sci-fi ma już prawie 40 lat
Akcja "RoboCopa" rozgrywa się w opanowanym przez przestępczość Detroit, gdzie korporacja Omni Consumer Products przejmuje lokalną policję. Alex Murphy - policjant, zostaje brutalnie zabity przez gang, by następnie powrócić do życia jako cyborg – tytułowy RoboCop. Film, choć wpisuje się w kino rozrywkowe, porusza kwestie utraty tożsamości, wpływu potężnych korporacji na politykę, mechanizacji życia i roli mediów w naszym życiu. Chociaż film powstał niemal 40 lat temu, wiele wątków z "RoboCopa" wciąż pozostaje bardzo aktualnych - niektóre nawet bardziej niż podczas premiery tej słynnej produkcji. Reżyser zastosował ekstremalne sceny przemocy, które często balansowały na granicy groteski – co stało się jego znakiem rozpoznawczym.
Scenariusz napisali Edward Neumeier i Michael Miner. Zdjęcia do "RoboCopa" kręcono latem 1986, głównie w Dallas. Produkcja miała budżet około 13 milionów dolarów i zarobiła ponad 53 miliony w samych Stanach Zjednoczonych.
Krytycy chwalili "RoboCopa" jako inteligentne dzieło sci‑fi z trafną satyrą polityczno‑społeczną. Film zdobył Oscara oraz 5 Saturnów. W kulturze popularnej stał się ikoną cyberpunka oraz motywem refleksji nad technologiczną przyszłością. Na kanwie popularności "RoboCopa" powstały dwa sequele. Verhoeven nie miał jednak z nimi nic wspólnego, co zresztą widać. Chociaż za scenariusz odpowiadał uznany scenarzysta komiksowy Frank Miller, 2. i 3. część "RoboCopa" została zmieszana z błotem i pokazała niekiedy zgubne podejście żądnych zysku hollywoodzkich producentów.
"Nagi instynkt": kultowy film, który wywołał kontrowersje
Dzięki sukcesowi "RoboCopa" Verhoeven tworzył dalej w Ameryce. Zasłynął dzięki swojemu nieugiętemu podejściu – łączył przemoc, seks, satyrę polityczną, religijną symbolikę i głęboką refleksję moralną. Po "RoboCopie" nakręcił kolejne Hollywoodzkie hity, między innymi "Pamięć absolutną", "Nagi instynkt", "Żołnierzy kosmosu", "Człowieka widmo", a także sławetne "Showgirls". Ten ostatni film był krytykowaną klapą, ale w pewnych kręgach został produkcją kultową.
Najlepsze filmy Davida Lyncha. Wstyd nie znać tych tytułów
Podejście Verhoevena przyczyniło się do kilku kontrowersji z jego udziałem. Najgłośniejszą były zarzuty pod adresem reżysera ze strony gwiazdy "Nagiego instynktu" - Sharon Stone. Aktorka zarzuciła filmowcowi przedmiotowe traktowanie. Słynna scena, w której na ułamek sekundy widać jej nagie krocze miała powstać podstępem. Stone dowiedziała się, że w jaki sposób nakręcono scenę już podczas premiery filmu, co było dla niej ogromnym ciosem.
Po latach Verhoeven wrócił do Europy, realizując kolejne doceniane filmy, takie jak "Czarna księga", "Elle", czy kontrowersyjna i krytykowana przez kościół katolicki w ostatnim czasie "Benedetta". Paul Verhoeven jest symbolem europejskiej obecności w Hollywood – reżyserem, który przeniósł swój niekonwencjonalny styl na dużą skalę. Dzięki takim filmom, jak "RoboCop", "Pamięć absolutna", czy "Nagi intynkt", zyskał status legendy. Nie można jednak pominąć kontrowersji z jego udziałem.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!